Menu

     Wybór języka
Wybierz język

English Polish Romani

     Twoje IP
3.83.32.171

 INTEGRACYJNE SPOTKANIE Z MŁODZIEŻĄ Z PODLASIA

News
W czwartek, 20 kwietnia 2017 r. do siedziby Związku Romów Polskich przybyła ponad dwudziestoosobowa delegacja młodzieży gimnazjalnej z Zespołu Szkół Samorządowych w Sztabinie (woj. podlaskie) razem z ich wychowawcami. Obecnie w Centrum Biblioteczno - Kulturalnym w Sztabinie młodzież realizuje projekt, który nosi tytuł: „My wśród innych”. Ponadto w spotkaniu wziął udział znany koszaliński pedagog, rzeźbiarz, autor m.in. wielu pomników profesor Zygmunt Wujek,dzieci i młodzież uczęszczająca do naszej Integracyjnej Świetlicy „Słoneczko” oraz gospodarze tego miejsca na czele z Romanem Chojnackim, Prezesem Związku Romów Polskich z siedzibą w Szczecinku.

Tego dnia wszystkie osoby przybyłe do „Integracyjnej świetlicy dla dzieci polskich i romskich „Słoneczko” miały możliwość ku temu, aby wzajemnie się poznać i ubogacić swoją historią, kulturą, tradycją. Najpierw nasi goście z Podlasia zapoznali się z historią, pięknem kultury oraz tradycji romskiej. Prezentację pt.: „Integracyjne spotkanie z kulturą romską” przedstawiły pracujące na co dzień w świetlicy Asystentki Edukacji Romskiej: Magdalena Donga oraz Anna Szymańska. Natomiast piękno tańca romskiego przybliżyła Olga Dębińska.

Potem podopieczni naszej świetlicy oraz gospodarze tego miejsca mogli poznać piękno kultury i tradycji związanej z Podlasiem dzięki interesującemu programowi artystycznemu przygotowanym przez młodzież ze Sztabina. W humorystyczny sposób przy pomocy gwary podlaskiej oddali klimat tego jak wygląda ich życie szkolne.

Potem, po zapoznaniu się z przez młodzież i ich wychowawców z działalnością Związku Romów Polskich oraz działającego w jego ramach Instytutu Pamięci i Dziedzictwa Romów oraz Ofiar Holokaustu nastąpiło przekazanie przez gości i gospodarzy upominków przygotowanych przez obie strony na tę okazję.

Cieszymy się, że dzięki temu integracyjnemu spotkaniu mogliśmy się spotkać, poznać, wzajemnie ubogacić i przeżyć w miłym towarzystwie.

Wysłany przez admin_zrp dnia 21-04-2017 o godz. 15:06:18 (112 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 5)

 Obrady, wystawy, koncerty i... rosół, czyli obchody romskiego święta

News
Już ponad pięćset lat Polacy i Romowie żyją obok siebie. Sąsiedztwo to bywało, a i jeszcze bywa, trudne, bo tak naprawdę to o sobie niewiele wiedzieli. Kultura romska pozostawała hermetycznie zamknięta, a Romowie zbytnio nie kwapili się, by poznać kulturę polską. Poznawali ją na tyle, na ile było to im potrzebne do załatwienia swoich spraw. Z czasem jednak, bardzo powoli, ale to się zmieniało. Wraz z otwarciem granic pękły też inne bariery dzielące społeczeństwa. Dziś, by poznać kulturę sąsiadów i to nie tylko tych z zagranicy, ale tych mieszkających za rogiem, nie trzeba wielkiego wysiłku. Wystarczy trochę chęci i sąsiedztwo będzie mniej uciążliwe. Bo – przypomnijmy – brak wiedzy o tradycjach i kulturze sąsiadów (w tym przypadku mniejszości etnicznych) rodzi  brak zaufania i lęk, co prowadzi do nietolerancji i ogólnej niechęci.

Romowie wiedzieli o tym już 46 lat temu i postanowili uchylić nieco rąbka tajemnicy dotyczącej ich historii, kultury i tradycji organizując 8 kwietnia 1971 r w Orpington w Wielkiej Brytanii I Światowy Kongres Romów. Uczestniczyło w nim około 50 przedstawicieli z 14 krajów świata. Kongres zwrócił uwagę możnych tego świata na obecność Romów w poszczególnych społeczeństwach, na ich problemy i potrzeby. Zebrani upomnieli się o prawa polityczne, społeczne i kulturowe. Chodziło o to, by organizacje międzynarodowe i władze poszczególnych krajów traktowały mniejszość romską na równi z rdzennymi obywatelami reprezentującymi większość narodowościową. To było historyczne wydarzenie. Po raz pierwszy Romowie zamanifestowali swoją jedność, a tworząc Światowa Radę Romów (International Romani Union) stworzyli możliwość obrony praw obywatelskich społeczności romskiej. Podczas Kongresu ustalono romski hymn Gelem, gelem..., którego opracowaniem zajmował się Jarko Jovanowić, przyjęto barwy romskiej flagi. Romska flaga posiada poziome pasy: niebieski – symbolizujący niebo i zielony – symbolizujący ziemię. Pośrodku umieszczono czerwone, stylizowane koło od wozu, które – z jednej strony jest symbolem romskich wędrówek, a z drugiej strony nawiązuje do koła z godła i flagi Indii. Hymn i barwy flagi przyjęły się wśród Romów, a dzień 8 kwietnia, początkowo bardzo nieśmiało, a od 1990 roku już oficjalnie, jest obchodzony jako Międzynarodowy Dzień Romów. Obchody tego dnia są okazją do poszerzenia świadomości o narodzie romskim, jego zwyczajach i tradycjach  oraz poznania problemów, z jakimi borykają się we współczesnym świecie.

W Parlamencie Europejskim Międzynarodowy Dzień Romów obchodzono 6 kwietnia. Dwa lata temu posłowie przyjęli rezolucję, w której wyrazili sprzeciw wobec postaw antyromskich i zwrócili uwagę na nasilanie się wrogości wobec tej grupy etnicznej. Po dwóch latach od uchwalenia aktu odbyła się debata, podczas której starano się odpowiedzieć na pytania  jakie działania podejmują Rada UE i Komisja Europejska, aby zwalczać przejawy dyskryminacji wobec grup romskich w Europie. Debata była jednocześnie formą uczczenia romskiego święta, gdyż Romowie nie posiadając własnego państwa są obywatelami świata.

W Polsce obchody przybierały różny charakter. Były to koncerty,  konferencje, sympozja, czasem spotkania. Niektóre, jak np. we Wrocławiu są rozłożone w czasie.

We Wrocławiu, w Centrum Historii Zajezdnia, z okazji Międzynarodowego Dnia Romów  udostępniono do zwiedzania wypożyczoną z Instytutu Pamięci i Dziedzictwa Romów oraz Ofiar Holokaustu w Szczecinku wystawę planszową , dotyczącej tradycji taborowania przez Romów.

Nie jest to jedyny element obchodów romskiego święta w Wrocławiu. W tym roku niektóre działania potrwają do września. Już 20 maja w Muzeum Etnograficznym, podczas Nocy Muzeów, odbędzie się wernisaż wystawy „Pe drom baro… Na wielkiej drodze. Od Cyganów do Romów” pochodzącej z prywatnych zbiorów Andrzeja Grzymała-Kazłowskiego, założyciela i właściciela Muzeum Kultury Romów w Warszawie. Ta unikatowa w skali kraju, największa pozostająca w rękach prywatnych, kolekcja cyganaliów w całości prezentowana była dotychczas tylko w odsłonie wirtualnej oraz we fragmentach na ekspozycjach czasowych. Warto wspomnieć o niezwykłym kolekcjonerze: Andrzej Grzymała-Kazłowski od ponad 20 lat związany jest ze środowiskiem romskim, w latach 2001–2010 pracował w Wydziale Mniejszości Narodowych i Etnicznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji jako główny specjalista ds. romskiej mniejszości etnicznej. Współtworzył rządowy Program na rzecz społeczności romskiej w Polsce i koordynował jego realizację. Wtedy bliżej zainteresował się Romami i zaczął gromadzić książki, prasę, dokumenty, sztukę i pamiątki związane z tematyką romską. Dziś jest to już ponad trzy tysiące obiektów. Niektóre z nich to bardzo cenne starodruki jak np. karta z opisem Cyganów (Von den züginern) z wydanej w 1574 r. w Bazylei Cosmographia universalis (libri III) „Von dem Deutschen Land” Sebastiana Münstera, pruskie i austriackie XVIII-wieczne akty banicyjne, niemieckie dokumenty z II wojny światowej oraz liczny zbiór fotografii. Nie tylko dokumenty będzie można zobaczyć na wystawie, ale będzie także romskie malarstwo z XIX i XX w. oraz prace współczesnych twórców romskich. Uzupełnieniem wystawy będą kotły, patelnie, narzędzia kowalskie, elementy strojów i biżuteria ze zbiorów Pawła Lechowskiego. Wystawie towarzyszyć będzie bogato ilustrowany dwujęzyczny album wydany przez Muzeum Narodowe we Wrocławiu. Po wernisażu zaplanowano wieczór z muzyką cygańska, a po nim projekcje filmu: Dolny Śląsk. Lud, jego zwyczaje, sposób życia, muzyka, tańce… Romowie.

Nie tylko dorośli będą poznawać kulturę romską podczas Nocy Muzeów we Wrocławiu. Muzeum Etnograficzne przygotowało również atrakcje dla dzieci. Dwie godziny przed wernisażem zostaną zorganizowane specjalne warsztaty, podczas których dzieci będą miały okazję nauczyć się liczyć w języku romani, uczestniczyć w zabawach z elementami tańca romskiego i zobaczyć wnętrze wozu cygańskiego. Natomiast w czerwcu zaplanowano jeszcze piknik sąsiedzki z gościnnym udziałem zespołu Romani Bacht i spotkanie z romską tradycją mówioną.

W Poznaniu Międzynarodowy Dzień Romów obchodzono w Domu Kultury Pod Lipami. Tam wystawiono spektakl „Było nie było”. Spektakl "Było nie było" z udziałem dzieci polskich i romskich powstał w ramach integracyjnego projektu artystyczno-edukacyjnego „Było nie było... ” prowadzonego przez Fundację Art Junction w Szkole Podstawowej nr 26 w Poznaniu w roku szkolnym 2016/2017.
Spektakl inspirowany jest baśniami i legendami polskimi i romskimi, wyobraźnią dzieci oraz tradycyjnymi tańcami i muzyką. Przedstawieniu towarzyszy muzyka grana na żywo. W ramach projektu "Było nie było" odbywają się warsztaty teatralne, taneczne, plastyczne i muzyczne, prowadzone przez artystów i pedagogów: Katarzynę Jackowską-Enemuo, Izabelę Kolkę, Barbarę Prądzyńską, Adriana Bartłomieja Rzetelskiego, Jarosława Siejkowskiego oraz Stowarzyszenie Kuźnia. Pracę wspierają asystenci edukacji romskiej: Paulina Krzysik oraz Bartłomiej Rydzewski. Zajęcia skierowane są do uczniów polskich i romskich i mają na celu ich integrację. Podczas poznańskich obchodów Międzynarodowego Dnia Romów obchodów romski wirtuoz skrzypiec Miklosz Deki Czureja został odznaczone Medalem Gloria Artis.

W Starochorzowskim Domu Kultury podczas obchodów romskiego święta  wystąpiły zespoły Kałe Bała z Anglii oraz Tabor. Rozbrzmiewała tradycyjna cygańska muzyka taborowa, pochodząca z wielu cygańskich źródeł: rosyjskich, ukraińskich, rumuńskich, macedońskich. Dzień Romów w Chorzowie odbył się w tydzień po dramatycznych zajściach w Zabrzu, kiedy to grupa pseudokibiców rzuciła się na bezbronnych Romów.

W Szczecinku obchody były skromne, ale bardzo... smaczne. Asystentki edukacji romskiej, podczas zajęć w Świetlicy Integracyjnej Słoneczko, zaproponowały dzieciom poznanie niektórych tajników kuchni romskiej. Razem z dziećmi ugotowały tradycyjny romski rosół z „prawdziwej” kury z „prawdziwymi” romskimi kluskami. Niepowtarzalny smak potraw sprawił, że święto to  zapadło dzieciom głęboko w pamięć.

Obchody mniej lub bardziej huczne odbyły się niemal w każdej miejscowości, w której mieszkają Romowie. Niektóre szkoły, nie bacząc na to, czy uczęszczają do nich dzieci romskie, również starały się przybliżać swoim uczniom niektóre elementy kultury romskiej.

Ryszard Bańka

Wysłany przez admin_zrp dnia 14-04-2017 o godz. 15:03:30 (231 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 8 kwietnia - Międzynarodowy Dzień Romów

News
W dniu dzisiejszym przypada Międzynarodowy Dzień Romów. Obchodzony jest on w rocznicę I Światowego Kongresu Romów, który odbył się w 1971 roku w Londynie. Kongres ten zainaugurował działalność Światowej Rady Romów (International Romani Union). Wtedy też zwrócono się do krajów członkowskich Organizacji Narodów Zjednoczonych, aby uznały Romów za mniejszość narodową, ustalono flagę i hymn. To symbole, które umocniły tożsamość romską, poczucie przynależności i dziś kojarzą się już nierozerwalnie z Romami. Wtedy też, na prośbę tej mniejszości narodowej oficjalnie zastąpiono słowo „Cygan” wyrazem „Rom”, pochodzącym z języka romani i oznaczającym człowieka, mężczyznę. Międzynarodowy Dzień Romów ustanowiony został w roku 1990 podczas IV Światowego Kongresu Romów, który odbył się w Serocku koło Warszawy.

Międzynarodowy Dzień Romów to doskonała okazja do propagowania tradycji i kultury romskiej. Co roku w związku z tym dniem w wielu miastach organizowane są obchody i towarzyszące im wystawy, koncerty, konferencje, wykłady i przeróżne debaty, na których zjawiają się miłośnicy kultury romskiej.

Z okazji naszego dnia Związek Romów Polskich życzy wszystkim Romom przede wszystkim jedności, wspólnej pracy na rzecz naszego lepszego dobra, bo tylko w ten sposób możemy zawalczyć o godziwe jutro. Życzymy także nieustającego rozwoju i podążania za nowoczesnym światem przy jednoczesnym kultywowaniu naszej pięknej kultury i obyczajów. Radujmy się!


Wysłany przez admin_zrp dnia 08-04-2017 o godz. 09:55:48 (153 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 Romskie pięści w ringu

News
Niezwykłe życie Johanna Trollmanna

Johann Trollmann to postać, która była inspiracją do powstania kilku książek, autobiografii, a nawet filmów. Ten znakomity pięściarz romskiego pochodzenia posiadał ogromny talent dzięki któremu, zdobył bokserski tytuł Mistrza Niemiec wagi półciężkiej, a eksperci uważali, że miał wielkie szanse na zostanie mistrzem świata. Jego życie potoczyło się jednak z goła inaczej, swą ostatnią walkę przyszło mu stoczyć na deskach ringu w obozie koncentracyjnym i choć wyszedł z pojedynku zwycięsko, ostatecznie przegrał to, co najważniejsze – życie.

Johann Trollmann urodził się 27 grudnia 1907 r. we wsi Wilsche, znajdującej się 20 km od Wolfsburga, później mieszkał w nieopodal położonym Hanowerze. Wychował się w wielodzietnej romskiej rodzinie, miał ośmioro rodzeństwa. Jego rodzina nie wędrowała – ojciec produkował parasole i dorabiał po godzinach grą na skrzypcach. Do chłopca już w młodości przylgnął przydomek Rukeli, od romskiego słowa „ruk”, czyli drzewo. Jego atletyczna sylwetka i gęste czarne fale włosów przywodziły na myśl solidny pień i bujną koronę drzewa.

Johann swą przygodę z boksem rozpoczął mając 8 lat, kiedy sport ten był jeszcze w Niemczech nielegalny. Pierwsze trzy walki stoczył rok później. Nie było wówczas możliwości brania udziału w walkach z udziałem publiczności, trenować i walczyć można było jedynie w ukryciu. Zmieniło się to diametralnie kiedy zakazy zostały zniesione przez Republikę Weimarską. Jak grzyby po deszczu w Niemczech powstawały kluby bokserskie, a młodych adeptów tego sportu nie brakowało, wszak umiejętność bicia się była w tym czasie ceniona i potrzebna. Ruszył też boks zawodowy. Ośrodek, w którym trenował młody Trollmann zmienił się w amatorski klub bokserski BC Heros Hannover, który istnieje po dziś dzień.

W roku 1924, gdy Rukeli miał 16 lat, był już szeroko znany fascynatom boksu ze swojego miasta. Rozsławił się swoim oryginalnym stylem walki, którzy znawcy porównywali do zręcznego tańca. Walki Trollmanna przypominały barwny spektakl, kiedy ku rozrywce publiczności chłopak w ringu zataczał się udając pijanego, a dla przeciwników wciąż pozostawał nieuchwytny. Czasem prowokująco opuszczał gardę i stojąc w ringu unikał ciosów sfrustrowanych rywali jedynie balansem ciała. Był podziwiany za wspaniałą pracę nóg, genialne uniki, świetny refleks i zabójcze kontry. Wszystkie te umiejętności wraz z jego atrakcyjną fizjonomią, ciemną karnacją i atletycznym ciałem tworzyły mieszankę, która sprawiała, że na jego walki przychodziły tłumy, a kobiety żywiły do niego wielką słabość.

W latach 1925–1928 młody Rom czterokrotnie wywalczył tytuł mistrza Hanoweru, a w 1928 r. mistrza północnych Niemiec. W wieku 22 lat, kiedy na poziomie amatorskim nie mógł już się spełniać, Trollmann przeszedł na zawodowstwo. Od tej pory miewał swoje gorsze i lepsze momenty, jednak ze względu na swój atrakcyjny styl walki wciąż pozostawał ulubieńcem publiczności. To dzięki czemu chłopak podbił serca tłumów było jednocześnie tym, co w połączeniu z cygańskim pochodzeniem wyraźnie mierziło środowisko wojskowe, gdzie styl Trollmana uznawano z niemęski i niehonorowy.

Przykładem tego było rażąco niesprawiedliwe unieważnienie walki o tytuł mistrza Niemiec w wadze półciężkiej 1933 r., kiedy Rukeli zmierzył się w hali browaru Bock w Berlinie z cięższym o 6 kg Adolfem Wittem. Witt, pomijając pierwszą wygraną przez niego rundę, przegrał walkę z kretesem, nie mogąc dosięgnąć sprytnego Trollmana, który raz za razem wyprowadzał srogie lewe proste. Tytułu mistrza nie przyznano, uznając, że przeciwnicy nie pokazali godnego boksu. Publiczność zareagowała na tę decyzję tak dosadnie i zażarcie, że przejęci sędziowie zmienili zdanie i należny tytuł mistrza ostatecznie przyznano Trollmannowi, który rozpłakał się w narożniku widząc ogromne wsparcie widowni i żałując, że nie mógł zobaczyć tego jego zmarły niedawno ojciec.

Jasne stało się, że ringowe wygibasy Johanna Trollmana nie są mile widziane w Trzeciej Rzeszy, a rządzący wówczas od niedawna Adolf Hitler swoimi nazistowskimi ideologiami jasno dawał do zrozumienia, że nikt, a już na pewno Cygan, nie może wygrać z rodowitym Niemcem. Nazistom boks jawił się jako brutalna walka na pięści, twarda wymiana ciosów bez uników i balansowania po ringu. Wyczyny jakie prezentował Rukeli uważane były za niehonorowe, niemęskie i poniżej jakiegokolwiek poziomu, zwano go prześmiewczo „cygańską baletnicą”. Dlatego,  po kilku dniach od walki z Wittem Trollmanowi odebrano tytuł, a jego wzruszenie po walce uznano za zachowanie niegodne niemieckiego boksera.

Romowi wyznaczono kolejny pojedynek o tytuł zgodnie z „niemieckim duchem walki na pięści" z Ederem z Dortmundu. Walka była dla Trollmana z góry przegrana, przeciwnik pięć razy powalił go na deski, jednak Rukeli inaczej obronił swój honor – ufarbował swoje czarne włosy na blond, a ciało obsypał obficie talkiem, by rozbielić swą skórę. Tak upozorowany na wzorowego aryjczyka Johann Trollman przyjmował kolejne ciosy przeciwnika, aż wreszcie za piątym razem nie był już w stanie się podnieść. Rukeli zmuszony był stanąć jeszcze do 10 podobnych pojedynków, tylko jeden z nich wygrał. Później zdyskwalifikowano go za bicie się dla pieniędzy w lunaparkach i na targowiskach w Hanowerze i Berlinie. W 1934 r. poznał swą przyszłą żonę, kelnerkę Olgę Friedę Bildę, z pochodzenia aryjkę, matkę ich córki Rity.

Represje wobec „podludzi” osiągnęły tymczasem swoje mroczne apogeum. W obawie o bezpieczeństwo żony i córki Trollmann rozwiódł się i ukrywał, by wreszcie zostać schwytanym i skierowanym do obozu pracy pod Hanowerem. W roku 1938 w zamian za odzyskanie wolności poddał się sterylizacji. Rok później powołano go do wojska i wysłano na front, gdzie w 1941 r. został ranny i wrócił do swojego kraju.

W 1942 r. Johann Trollmann trafił do obozu koncentracyjnego w Neuengamme koło Hamburga. Tam po raz kolejny jego sława przysporzyła mu nie lada kłopotów – został rozpozna przez szefa ochrony obozu, esesmana Alberta Lütkemeyera, który wcześniej zajmował się sędziowaniem walk bokserskich. Od tej pory Rukeli miał wieczorami trenować esesmanów, co w ich znaczeniu było bezlitosnym okładaniem go dzień w dzień. Bokser wykończony do granic możliwości ciężką pracą i codziennym katowaniem prawdopodobnie przy pomocy obozowego ruchu oporu sfingował swoją śmierć. Zamiast naprawdę zmarłego więźnia Trollmana wysłano do podobozu w Wittenberge.

W obozie w Meklemburgii po raz kolejny sportowa sława przyczyniła się do cierpienia pięściarza. Tu rozpoznał go nadzorca karnego komanda Emil Cornelius, przedtem bandyta z sadystycznymi skłonnościami. Wiosną 1944 roku Trollmanowi nakazano stanąć do bokserskiego pojedynku właśnie z Corneliusem. Obozowi towarzysze niewoli radzili Johannowi, by nie próbował skrzywdzić esesmana, bo przypłaci to życiem, a wojna zaraz miała dobiec końca. Upokarzany i gnębiony bokser nie posłuchał, uniósł się dumą i w swej ostatniej walce z łatwością pokonał silnego i tęgiego przeciwnika. Dwa razy zrobił unik i wpuścił Corneliusa w liny, potem powalił go na deski ciosem podbródkowym. Ośmieszonego esesmana wynoszono nieprzytomnego z ringu.

Jednak chwała Trollmanna była krótka i zdradliwa - kilka dni po walce Cornelius zaszedł Trollmanna od tyłu i uderzył go pałką w głowę. Kiedy upadł na ziemię kapo nadal go okładał, po  kilkunastu kolejnych uderzeniach bokser już nie żył. Tak brzmiała relacja naocznego świadka, współwięźnia Trollmanna – Roberta Landsbergera, który zeznawał na procesie Corneliusa. Esesman trafił do więzienia za mord na Trollmanie i kilkanaście innych zbrodni. Wyszedł na wolność w 1961 roku.

Od tego czasu wspomnienie o romskim wybitnym pięściarzu wyblakło. Dopiero w 2003 roku Niemiecki Związek Bokserski przywrócił Trollmannowi tytuł mistrzowski i wpisał go na listę niemieckich bokserów. Uhonorowano go nazywając jego imieniem ulicę w Hanowerze, poświęcono mu też kilka pamiątkowych tablic. W  w 2010 roku grupa artystów „Nurr” zaczęła realizować projekt artystyczny poświęcony pamięci Trollmanna pod nazwą „9841” – od jego numeru obozowego. W Hanowerze, a później na berlińskim Kreuzbergu stanął stalowy ring - tymczasowy pomnik dla Rukelego, którego kochały tłumy.

Niezwykłe choć tragiczne losy boksera-sztukmistrza posłużyły także jako inspiracja dokumentu „Gibsy”, który można było oglądać w niemieckich kinach. O życiu  Trollmanna wydano w Niemczech kilka książek, nakręcono dwa filmy, Austriak Felix Mitterer napisał o nim sztukę wystawioną w Wiedniu. Tak zakończyła się historia Rukelego – Roma silnego i mocnego jak drzewo, który do samego końca walczył nie dla samego zwycięstwa lecz dla honoru.

Agnieszka Bieniek

Wysłany przez admin_zrp dnia 27-03-2017 o godz. 14:09:13 (271 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 „Razem Możemy Więcej”

News
Spotkanie laureatów V edycji Konkursu Grantowego

28 lutego 2017 r. w łódzkiej Atlas Arenie odbyło się spotkanie z laureatami V edycji Konkursu Grantowego „Razem Możemy Więcej” (pula przeznaczona na realizację tej edycji wyniosła 1 milion złotych) organizowane przez DOZ Fundację Dbam o Zdrowie, w którym miałam przyjemność uczestniczyć z ramienia Związku Romów Polskich.

Po raz kolejny grant trafił do ZRP w Szczecinku i zasili projekt „Wsparcie dla romskich ofiar nazizmu” finansowany przez Fundację Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość w Berlinie. Konferencję prowadziła Pani koordynator projektów społecznych Gabriela Kwestarz-Biczysko, która przedstawiła bardzo ciekawą prezentację na temat Grantodawców. Opowiadała o motywach powstania DOZ, Fundacji która została powołana do życia w 2007 r. po to, by niwelować bariery w dostępie do leków w Polsce. Założyciele zauważyli, że problem ten dotyka nie tylko osoby w starszym wieku, cierpiące na wiele schorzeń, lecz coraz częściej dzieci i osoby młode: matki samotnie wychowujące dzieci, rodziny wielodzietne, osoby cierpiące na choroby przewlekłe. W procesie tworzenia Fundacji aktywnie uczestniczyli farmaceuci, którzy dzielili się swoimi obserwacjami i doświadczeniem. Fundacja realizuje swoje cele poprzez finansowanie w całości lub części zakupu leków oraz środków medycznych osobom w trudnej sytuacji materialnej lub życiowej, związanej z koniecznością przyjmowania medykamentów. Swoją działalnością obejmuje teren całego kraju.

Następnie Pani koordynator projektów DOZ Fundacji Dbam o Zdrowie opowiedziała o corocznym Konkursie Grantowym „RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ!”, za sprawą którego się tam znaleźliśmy. Przedstawiono uczestnikom konferencji ideę, jaka przyświeca projektowi, czyli zintensyfikowanie działań prowadzących do niwelowania barier w dostępu do leków, a tym samym spowodowanie, aby większą ilość osób było stać na wykupienie niezbędnych medykamentów.

Fundacja zapraszała zebranych do uczestnictwa w DOZ Maraton Łódź z PZU – wydarzenia będącego połączeniem imprezy sportowej i akcji promującej zdrowy i aktywny tryb życia oraz nowoczesną charytatywność. Po prelekcji nastąpiło uroczyste wręczanie przyznanych grantów nagrodzonym organizacjom, których w tym roku było aż 59. Każdy z laureatów przedstawiał pokrótce swoją organizację oraz mówił o działaniach jakie go tu przywiodły i zmobilizowały do wzięcia udziału w konkursie.

Ja, Asystent Socjalny pracujący przy projekcie pt. „Wsparcie dla romskich ofiar nazizmu” odebrałam symboliczny czek na 7500 zł, który będzie do zrealizowania w postaci leków odbieranych za pomocą kart ePRUF Wykorzystując okazję opowiedziałam jak niezwykle ważne jest dla nas wsparcie DOZ Fundacji z uwagi na naszych podopiecznych, którzy często wybierają pomiędzy zakupem żywności, a lekami im niezbędnymi. Podkreśliłam, że naszymi beneficjentami są osoby przewlekle chore, po traumach przebytych za sprawą holokaustu. Ciężki los wywarł piętno na całym życiu naszych podopiecznych, którzy o sprawy zdrowia mają możliwość zadbać dopiero teraz. Pani Gabriela Kwestarz-Biczysko zwróciła uwagę na specyfikę oraz oryginalność projektu Związku Romów Polskich.

Kamila Zielińska

Wysłany przez admin_zrp dnia 13-03-2017 o godz. 08:53:07 (144 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 BREXIT a Romowie

News
Społeczność romska w Europie a możliwe następstwa wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

23 czerwca 2016 r. w Wielkiej Brytanii miało miejsce, zarządzone przez jej ówczesnego premiera – Davida Camerona referendum dotyczące pozostania, bądź też opuszczenia Unii Europejskiej przez Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. W jego wyniku 51,89% głosujących opowiedziało się za procesem odejścia ich kraju ze Wspólnoty Europejskiej, której członkiem Wielka Brytania została w roku 1973, po trwających od początku lat 60. ub. w.  negocjacjach i procesie akcesyjnym.

Referendum zostało zarządzone przez premiera Davida Camerona a zarazem szefa rządzącej od roku 2009 Partii Konserwatywnej w odpowiedzi na kryzys gospodarczy w latach 2011-2015 we Wspólnocie, związany z niestabilnością wspólnej waluty UE jaką jest euro i kryzysem gospodarczym w krajach strefy wspólnej waluty, jak Grecja, Portugalia, Hiszpania i Irlandia bezpośrednio się na to przekładającym. Nie bez znaczenia było też istnienie swoistej Europy „dwóch prędkości”, z najpotężniejszymi i najsilniejszymi politycznie i gospodarczo państwami jak Niemcy, Francja, Włochy, Belgia i Holandia, nazywanymi niekiedy „starą” Unią oraz państwami tzw. „nowej” Unii, czyli przyjętymi do grona członków Wspólnoty w latach 2004-2013 krajami Europy Środkowo-Wschodniej i Południowo-Wschodniej, a także z państwami posiadającymi odrębne polityczne i ekonomiczne zasady członkowskie w wybranych aspektach, co dotyczy Danii i Szwecji, a przede wszystkim Wielkiej Brytanii. Do wyniku referendum przyczynił się również trwający od lata 2015 r. napływ tysięcy imigrantów z terenów Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej ogarniętych konfliktami zbrojnymi oraz nieustannymi napięciami społecznymi i politycznymi przez obszar Bałkanów do Europy Południowej, a następnie do Europy Zachodniej i Północnej, z Wielką Brytanią włącznie.

Rozpoczęty przez obecną szefową gabinetu na Downing Street w Londynie, premier Theresę May stopniowy proces odchodzenia Zjednoczonego Królestwa z szeregów Wspólnoty budzi duży niepokój w państwach, które wstąpiły do Unii w wyniku kolejnych rozszerzeń w latach 2004, 2007 i 2013. To właśnie setki tysięcy legalnych imigrantów zarobkowych z Polski, Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii, a także Litwy, Łotwy i Chorwacji zmieniły radykalnie strukturę społeczną w społeczeństwie brytyjskim, a w sposób szczególny tamtejszy rynek pracy. Pracownicy z państw „nowej” Unii nie tylko obsadzili dotychczasowe wakaty na różnych stanowiskach pracy, lecz również stali się na tyle konkurencyjnymi i cenionymi pracownikami przez wszystkich brytyjskich pracodawców, że rodowici mieszkańcy Wysp Brytyjskich poczuli się zagrożeni bezrobociem. Spowodowało to wzrost nastrojów ksenofobii wobec wszystkich imigrantów, a nawet przypadków zbrodni na tym tle, zaś same postawy wrogości w stosunku do „obcych” umacniało i nadal umacnia prezentowane przez media oraz polityków populistycznych i wrogich imigrantom oraz Wspólnocie Europejskiej z Nigelem Farragem i kierowaną przez niego Partią Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP).

Perspektywa odejścia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty i utraty statusu członka UE budzi poważne obawy wśród mieszkańców państw „nowej” Unii, które dotyczą niejasności przyszłego statusu ich bliskich pracujących i mieszkających na Wyspach nierzadko od niemal 10 lat, a w niektórych przypadkach jeszcze dłużej. Niepewność ta dotyczy również kwestii tego, jak będą wyglądały relacje Londynu z Komisją Europejską i poszczególnymi państwami członkowskimi po oficjalnym wystąpieniu z Unii. Eksperci przewidują dla Wielkiej Brytanii status państwa stowarzyszonego z UE, podobny do Norwegii i Islandii w postaci Europejskiego Obszaru Gospodarczego bądź też Szwajcarii i Turcji.

Wyjście z szeregów Wspólnoty niepokoi również społeczność romską w państwach „nowej” Unii, z polskimi Romami włącznie. Jako imigranci spoza Wielkiej Brytanii, lecz posiadający obywatelstwo innego państwa członkowskiego, mogli dotychczas liczyć na takie same możliwości pobytu, zatrudnienia, edukacji oraz prawa do opieki społecznej i medycznej jak obywatele Zjednoczonego Królestwa. O ile status Romów, którzy otrzymali obywatelstwo brytyjskie i rezygnując z dotychczasowego stali się oficjalnymi mieszkańcami jedynie Wielkiej Brytanii nie budzi wątpliwości, niezależnie od przyszłego modelu relacji Londynu z Brukselą oraz państwami członkowskimi, o tyle wciąż niejasny jest przyszły status imigrantów romskich z Czech, Słowacji, Rumunii czy Bułgarii. Tysiące Romów z tychże państw od lat przebywają w Wielkiej Brytanii, podobnie jak inni obywatele polscy, słowaccy, rumuńscy itd. W przypadku Polski w niektórych miastach, jak Słupsk, Sławno, Tczew czy Koszalin całe tamtejsze społeczności romskie wyemigrowały do Wielkiej Brytanii po 1 maja 2004. Przez ten czas na Wyspach Brytyjskich, a także w Szwecji i w Niemczech wyrosło całe pokolenie dzieci i młodzieży romskiej, które w zasadzie w ogóle nie zna Polski, kraju pochodzenia swych rodziców i dziadków. To samo dotyczy romskich imigrantów ze Słowacji, Czech, Węgier, a także Rumunii i Bułgarii. Proces ewentualnego powrotu do kraju pochodzenia jest niekiedy bardzo trudny i żmudny, co pokazuje wiele przykładów imigrantów zarobkowych decydujących się na powrót do ojczyzny.

W przypadku Romów proces ten jest dodatkowo utrudniony przez fakt, iż fundusze na rzecz Romów zarówno w Polsce, jak i w Wielkiej Brytanii adresowane są przede wszystkim wobec Romów-obywateli tychże państw. Romscy imigranci, także ci z innych państw członkowskich UE są traktowani jako imigranci, a zatem nie mają pierwszeństwa w otrzymywaniu środków pomocowych przeznaczanych na rzecz społeczności romskiej, albowiem to pierwszeństwo posiada mniejszość romska w danym państwie, a więc jego obywatele. Istnieją programy na rzecz Romów-imigrantów, lecz ich rola i możliwość wsparcia jest dużo mniejsza od przeznaczanych na mniejszość romską poszczególnych państw. Z kolei programy wspierające Romów w państwach bałkańskich oraz w Czechach, Rumunii, Bułgarii czy w Polsce, nierzadko napotykają na trudność w postaci, faktycznej nieobecności osób narodowości romskiej, które wyemigrowały czasowo lub na stałe do Europy Zachodniej i Północnej. Planowane przedsięwzięcia i zadania kończą się wtedy niepowodzeniem z uwagi na zbyt małą liczbę romskich beneficjentów, bądź w ogóle nie dochodzi do ich realizacji z powodu o wiele mniejszego niż pierwotnie planowanego zasięgu.

dr Mateusz Babicki

Wysłany przez admin_zrp dnia 27-02-2017 o godz. 12:37:56 (146 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 17 lutego odbędzie się posiedzenie Komisji Rozpatrującej Wnioski

News
Jak podaje portal MSWiA, 17 lutego 2017 r. odbędzie się posiedzenie Komisji Rozpatrującej Wnioski, o której mowa w rozdziale V ust. 2 i 3 Informacji o szczegółowych zasadach postępowania przy udzielaniu dotacji na realizację w 2017 r. zadań mających na celu ochronę, zachowanie i rozwój tożsamości kulturowej mniejszości narodowych i etnicznych oraz zachowanie i rozwój języka regionalnego.

Komisja rozpatrzy wnioski, których dotyczyły pisma złożone zgodnie z ustaleniami przyjętymi przez Komisję Wspólną Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych, w dniu 21 grudnia 2016 r., na LVIII posiedzeniu.  To właśnie wtedy postanowiono, że w terminie do 16 stycznia 2017 r., zainteresowane podmioty będą mogły przedłożyć Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji pisemną prośbę o ponowne przeanalizowanie wniosków złożonych w trybie i na zasadach określonych we wspomnianej Informacji.

Źródło: mswia.gov.pl

Wysłany przez admin_zrp dnia 12-02-2017 o godz. 11:56:44 (117 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 5)

 Wizyta Wicemarszałka Województwa Zachodniopomorskiego w ZRP

News
W zimowe popołudnie 7 lutego siedzibę Związku Romów Polskich odwiedził przebywający akurat w Szczecinku Wicemarszałek Województwa Zachodniopomorskiego Jarosław Rzepa. Choć droga nie była łatwa, bo akurat nasze miasto ogarnęła prawdziwa ślizgawica, jakiej od lat tu nie było, Wicemarszałek dotarł do nas cały, zdrowy i w dobrym humorze.

Wicemarszałek Rzepa znalazł się w Szczecinku głównie z powodu spotkania ze Starostą naszego miasta Krzysztofem Lisem, przy okazji chętnie wstąpił do ZRP. Z niecierpliwością czekaliśmy na jego wizytę, by przestawić nasze stowarzyszenie od jak najlepszej strony i ukazać możliwie jak najpełniej szerokie spectrum działania naszej organizacji.  Nieskromnie mówiąc, było co pokazywać, najpierw Wicemarszałek zobaczył główne miejsce siedziby ZRP, gdzie znajduje się redakcja „Romano Atmo”, sekretariat, księgowość i gabinety Sekretarz oraz Prezesa. Kiedy nieco odetchnął po podróży został oprowadzony po reszcie meandrów naszego lokum w centrum miasta – zobaczył siedzibę Instytutu Pamięci i Dziedzictwa oraz Ofiar Holocaustu oraz jego archiwum i szerokie zbiory biblioteczne. Kolejnym przystankiem była mieszcząca się na parterze siedziby ZRP integracyjna świetlica „Słoneczko” dla dzieci romskich i polskich, gdzie gwarowi zabaw zazwyczaj nie ma końca, a zewsząd widać uśmiechnięte buzie naszych podopiecznych.

Wicemarszałka mile zaskoczył ogrom działań Związku oraz wykwalifikowana kadra pracowników pochodzenia romskiego. Warto wspomnieć, że Wicemarszałek żywo angażuje się w wydarzenia dotyczące społeczności romskiej w Polsce. Był między innymi jednym z uczestników konferencji pt. „Liderki mniejszości narodowych i etnicznych oraz języka regionalnego”, która odbyła się 24 października 2016 roku w szczecińskiej Sali Sesyjnej Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego, o której zresztą pisaliśmy w poprzednim numerze gazety.

Rozmowa przebiegła w bardzo miłej atmosferze, a tematów było całe mnóstwo – od tych najważniejszych, po te codzienne i błahe. Poruszana była m.in. kwestia inicjatyw Województwa Zachodniopomorskiego na rzecz Romów, obecna sytuacja polityczna w kraju oraz to, jak przekłada się ona na pracę takich stowarzyszeń jak nasze.

Wicemarszałek dał się nam poznać jako niezwykle otwarty, ciepło usposobiony i wciąż uśmiechnięty człowiek. Naszą siedzibę opuścił z prezentem – naręczem materiałów wydanych przez nasz Instytut oraz kilkoma ostatnimi numerami „Romano Atmo”, a nam zostawił w zamian dobry humor, który dopisywał nam aż do końca dnia. Mamy nadzieję, a wręcz jesteśmy niemal pewni, że to jego nieostatnia wizyta w naszym biurze. Panie Wicemarszałku, zapraszamy częściej!

Wysłany przez admin_zrp dnia 10-02-2017 o godz. 12:06:53 (125 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 Z żałobnej karty

News
ANNA MAKOWSKA – CIELEŃ

W wieku 77 lat - w grudniu 2016 r. - odeszła od nas wybitna regionalistka polska, pedagog i animator kultury – Anna Makowska-Cieleń z Gorzowa Wielkopolskiego.  Tu mieszkała od 1957, tuż po ukończeniu Liceum Ogólnokształcącego im. S. Żeromskiego w Drezdenku. Tam (na Balu Maturalnym!) otrzymała od reżysera i kier. artystycznego Teatru Miejskiego w Gorzowie Wlkp. A. Herbrycha propozycję zagrania głównej roli w sztuce Barry Conera „Roxy”. Tak zapoczątkowany został okres walki o reaktywowanie teatru profesjonalnego w grodzie nad Wartą.

Po ukończeniu filologii polskiej (WSP Opole) w 1964 r. rozpoczęła pracę w II LO. M. Skłodowskiej-Curie w Gorzowie Wlkp. W pracy pedagogicznej z młodzieżą osiągała wybitne, ogólnopolskie nagrody. Kłopoty z gardłem spowodowały przejście do pracy w administracji państwowej, ale nie przerwało to inicjowania i tworzenia faktów kulturotwórczych, np. konkurs „Na wypowiedź o spektaklu Teatru im. J. Osterwy”, założenie Gorzowskiego Towarzystwa Kultury, którego Sekretarzem i Dyrektorem Biura była ponad 11 lat. To kolejny, ważny okres pracy zawodowej i pasji społecznikowskiego działania.

Jej ogromną zasługą jest stworzenie przy GTK dwóch serii wydawniczych: Biblioteka Literacka GTK i Biblioteka Regionalna GTK.  Potwierdzeniem dorobku GTK i zasług pani Anny była I Nagroda Ministra Kultury i Sztuki „Za wyróżniające dokonania w regionalnych towarzystwach kultury” (1988). Była organizatorem kilku znaczących konferencji popularno - naukowych; wśród nich „50 lat osadnictwa na Ziemiach Zachodnich i Północnych” (Rogi k. Gorzowa Wlkp.), gdzie m.in. uchwalono Posłanie do regionalistów polskich o współpracę z mniejszościami narodowymi i etnicznymi - ph. „Wielość w jedności”.  Była jedną z głównych organizatorek VII Kongresu Regionalnych Towarzystw Kultury w Gorzowie Wlkp. z udziałem 350 regionalistów z całej Polski. Ten kulturotwórczy fakt często powtarzany jest na Radzie Krajowej Ruchu Stowarzyszeń Regionalnych RP. W tym gremium pani Anna reprezentowała Gorzów Wlkp. i Ziemię Lubuską już trzecią kadencję.

W plebiscycie czytelników Gazety Lubuskiej znalazła się w „Złotej Dziesiątce” ludzi szczególnie zasłużonych dla kultury Gorzowa, zorganizowanego z okazji 50-lecia miasta nad Wartą. Warto przypomnieć, że w 1989 r. włącza się aktywnie w tworzenie gorzowskich struktur Związku Sybiraków. Przez 12 lat była prezesem gorzowskiego Koła, liczącego w stadium organizacji ok. 1000 członków! Pomnik Ofiar Stalinizmu na Cmentarzu Komunalnym  -  to kolejna zrealizowana inicjatywa p. Anny. Ponadto  zredagowała książkę wspomnieniową „Przeżyliśmy”, wszak z rodziną przebywała na zesłaniu w latach 1940 - 1946.   

Współpracując z Wojewódzkim Ośrodkiem Metodycznym  w Gorzowie Wlkp. opracowała i przeprowadzała  kursy dla nauczycieli. Od 10 lat, wg jej pomysłu przyznawana jest „Nagroda Kulturalna im. Janusza Słowika”. Laureaci są wspaniałą wizytówką  kultury Gorzowa Wlkp. i ludzi wspierających kulturę grodu nad Wartą. Jako członek  założyciel i długoletni Sekretarz Zarządu Stowarzyszenia Twórców i Przyjaciół Kultury Cygańskiej im. PAPUSZY (1995 r.) włącza się w organizację Festiwalu „Romane Dyvesa” prowadząc przez wiele lat „Spotkania z poezją cygańską”. Redagowała też materiały z konferencji naukowych  i foldery festiwalowe.  

Była korespondentką romskich periodyków. Początkowo „Rrom – po – Drom” i od kilku lat dwumiesięcznika „Romano Atmo”. Poprzez swe twórcze i świetnie opracowane artykuły i informacje dotyczące kultury Romów, zyskała wielki autorytet wśród ludzi pióra, romskich przyjaciół i animatorów kultury. To wielka strata dla kultury romskiej, dla polskiego regionalizmu! CZEŚĆ JEJ PAMIĘCI!

Devłesa!

Leszek Bończuk

Wysłany przez admin_zrp dnia 20-01-2017 o godz. 15:44:26 (184 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 Informacja o podziale środków finansowych na 2017 r.

News
W związku z podziałem środków finansowych na 2017 r., przeznaczonych na ochronę, zachowanie i rozwój tożsamości kulturowej mniejszości narodowych i etnicznych oraz zachowanie i rozwój języka regionalnego, na stronie MSWiA opublikowana została lista podmiotów, które składały wnioski o dofinansowanie, wraz z informacją, na które wnioski została przyznana dotacja.

Link do informacji

Wysłany przez admin_zrp dnia 07-01-2017 o godz. 13:06:51 (177 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

1053 newsów (106 stron, 10 na stronie)
[ 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 ]

     Stypendia

     Ogłoszenie IPN

     Wsparcie

     Monitoring

     Raport




W latach 2007-2013 strona ZRP 
była realizowana dzięki dotacji przyznanej przez Ministra Administracji i Cyfryzacji
w ramach realizacji Programu na rzecz społeczności romskiej w Polsce






Związek Romów Polskich
       www.romowie.com

Pierwszy romski portal w Polsce oparty o PHPNuke.
All logos and trademarks in this site are property of their respective owner. The comments are property of their posters, all the rest © 2006 by: Webmaster and Admin_ZRP.

PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.13 sekund