Menu

     Wybór języka
Wybierz język

English Polish Romani

     Twoje IP
18.232.38.214

 Zdewastowano pomnik w Borzęcinie

News
W nocy z 22 na 23 kwietnia zdewastowano pomnik Pamięci o Zagładzie Romów zamordowanych w 1943 r. w Borzęcinie. Monument autorstwa romskiej artystki Małgorzaty Mirgi został przewrócony i porąbany. Zerwana została tablica informująca o Romach rozstrzelanych w lesie koło Borzęcina. Zniszczenia zauważyła  rankiem 23 kwietnia ekipa nadleśnictwa, która przyjechała do pracy w borzęcińskim lesie.

Pomnik powstał w 2011 roku,  upamiętniał masakrę blisko 30 Romów, której w 1943 roku w borzęcińskim lesie dokonali Niemcy. Wśród zamordowanych było 21 dzieci. Pod koniec lat 50. szczątki ofiar zostały ekshumowane i pochowane na cmentarzu w Borzęcinie Dolnym. Sprawców nie ustalono, poszukuje ich policja. Odpowiedzą za znieważenie pomnika upamiętniającego wydarzenie historyczne i zniszczenie cudzej własności. Grozi im grzywna lub kara ograniczenia wolności.

Pomysłodawcy i twórcy monumentu są przekonani, że dewastacja jest dziełem zorganizowanej grupy osób. Według nich żeby dokonać takich zniszczeń, potrzebnych było kilka osób. Pomnik osadzony był na czterech metalowych prętach.

Wysłany przez admin_zrp dnia 25-04-2016 o godz. 08:43:41 (228 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 20 lat ERRC

News20 lat Europejskiego Centrum Praw Romów z siedzibą w Budapeszcie (ERRC)

W tym roku przypada 20-rocznica utworzenia Europejskiego Centrum Praw Romów (ERRC) z siedzibą w Budapeszcie. Ta istniejąca od 1996 roku międzynarodowa organizacja społeczna ze swej definicji zajmuje się obroną praw osób należących do mniejszości romskiej w Europie w obszarach kluczowych sfer życia społecznego. Od początku swego istnienia Centrum prowadzi działania polegające na zapewnianiu społeczności romskiej zamieszkałej w różnych krajach Europy narzędzi niezbędnych do zwalczania dyskryminacji wobec nich adresowanej oraz na rzecz równego dostępu do wymiaru sprawiedliwości, edukacji, mieszkalnictwa, opieki zdrowotnej i usług użyteczności publicznej.

ERRC posiada status konsultanta przy Radzie Europy, jak również w Radzie Społeczno-Ekonomicznej Organizacji Narodów Zjednoczonych. Priorytetami działalności Centrum Praw Romów w latach 2013-2017 są następujące kwestie: reakcje państw na akty przemocy i mowę nienawiści, dostęp do edukacji i mieszkalnictwa, swobodny przepływ ludności i migracje, dokumenty tożsamości, prawa kobiet i dzieci, analiza danych.

Na przestrzeni 20 lat swej działalności Centrum uczestniczyło jako strona w ponad 500 sprawach sądowych w 15 państwach,  prowadzonych wobec podmiotów związanych z aparatem państwowym oraz osób i instytucji prywatnych, które prowadziły działania o charakterze dyskryminującym wobec Romów, bądź też popełniły akty przemocy wobec nich. W wyniku tychże działań, przedstawiciele ERRC uzyskali łącznie ponad 2 mln euro odszkodowań dla osób pochodzenia romskiego, za cierpienia wynikające z łamania prawa, których doświadczyli oraz nieudolność poszczególnych rządów w zakresie zapewnienia im sprawiedliwości.

Oprócz reprezentowania interesów osób pochodzenia romskiego przed wymiarem sprawiedliwości oraz instytucjami państwowymi i samorządowymi, Europejskie Centrum Praw Romów prowadzi szeroko zakrojone programy badawcze dotyczące sytuacji praw człowieka wśród społeczności romskiej zamieszkującej poszczególne państwa. Działania ERRC obejmują tu analizy wpływu systemu prawnego i prowadzonej polityki rządów europejskich oraz podnoszenie świadomości, politykę rozwoju oraz precedensowe sprawy sądowe.

Centrum zlokalizowane w Budapeszcie przygotowało ponadto 25 obszernych raportów na temat stanu ochrony praw człowieka w stosunku do mniejszości romskiej w Albanii, Bośni i Hercegowinie, Bułgarii, Czechach, Finlandii, Grecji, Macedonii, Polsce, Portugalii, Rumunii, Rosji, na Słowacji, na Węgrzech i na Ukrainie. Eksperci związani z ERRC złożyli także ponadto 100 wniosków dotyczących sytuacji Romów, na ręce organizacji monitorujących przestrzeganie odnoszących się do mniejszości romskiej postanowień, umów międzynarodowych ratyfikowanych przez poszczególne państwa.

Zarówno raporty oraz monografie opracowane w ramach Centrum Praw Romów oraz na jego zlecenie, jak również zasoby internetowe i drukowane ERRC stanowią niezwykle wartościowe źródła wiedzy, nie tylko z zakresu sytuacji Romów w kontekście przestrzegania ich praw, lecz również na temat innych informacji dotyczących mniejszości romskiej w poszczególnych państwach, jej historii, liczebności, pochodzenia, wewnętrznego zróżnicowania. Doskonałym tego przykładem jest strona Europejskiego Centrum Praw Romów z siedzibą w Budapeszcie dostępna na portalu społecznościowym Facebook, która stanowi obecnie jedno z najbardziej wiarygodnych i regularnie aktualizowanych źródeł informacji dla ludności romskiej w różnych krajach w Europie i innych kontynentach.

Działalność ERRC to również szkolenia i praktyki oraz opracowywanie poradników w zakresie obrony praw Romów i przeciwdziałania dyskryminacji, mowie nienawiści i aktom przemocy o podłożu etnicznym wobec nim skierowanym. Corocznie wspólnie z Radą Europy Centrum Praw Romów organizuje sesje eksperckie dotyczące przestrzegania postanowień Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz Europejskiej Karty Społecznej, przeznaczone dla prawników reprezentujących Romów przed wymiarem sprawiedliwości oraz innymi instytucjami publicznymi.

W chwili obecnej na czele Europejskiego Centrum Praw Romów stoi Zarząd Dyrektorów, którego obecnym przewodniczącym jest Robert A. Kushem. Podmiotami wspierającymi działalność ERRC są obecnie Komisja Europejska, Fundacje Społeczeństwa Otwartego (OSF) oraz Szwedzka Agencja Rozwoju Międzynarodowego (SIDA).

dr Mateusz Babicki

Wysłany przez admin_zrp dnia 18-04-2016 o godz. 11:23:56 (211 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 8 kwietnia - Międzynarodowy Dzień Romów

News
Międzynarodowy Dzień Romów. Obchodzony jest on w rocznicę I Światowego Kongresu Romów, który odbył się w 1971 roku w Londynie. Kongres ten zainaugurował działalność Światowej Rady Romów (International Romani Union). Wtedy też zwrócono się do krajów członkowskich Organizacji Narodów Zjednoczonych, aby uznały Romów za mniejszość narodową, ustalono flagę i hymn. To symbole, które umocniły tożsamość romską, poczucie przynależności i dziś kojarzą się już nierozerwalnie z Romami. Wtedy też, na prośbę tej mniejszości narodowej oficjalnie zastąpiono słowo „Cygan” wyrazem „Rom”, pochodzącym z języka romanes i oznaczającym człowieka, mężczyznę. Międzynarodowy Dzień Romów ustanowiony został w roku 1990 podczas IV Światowego Kongresu Romów, który odbył się w Serocku koło Warszawy.

8 kwietnia w Polsce


Stowarzyszenie Twórców i Przyjaciół Kultury Cygańskiej im. Papuszy w Gorzowie Wlkp. wraz z Akademickim Centrum Badań Euroregionalnych Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej przy współpracy z Urzędem Miasta i Miejskim Ośrodkiem Sztuki w Gorzowie Wielkopolskim zorganizowały obchody Międzynarodowego Dnia Romów pod honorowym patronatem Wojewody Lubuskiego.

W trakcie gorzowskiego spotkania uczestnikom zaprezentowano książkę „Cyganie/Romowie w Polsce. Dawne i współczesne konteksty 1964 r.”, a sam prof. Lech Mróz przybliżył stan i potrzeby badań nad tą kolorową społecznością. Warto wspomnieć, że Gorzowskie Stowarzyszenie było pierwszym w Polsce, które przed laty zainaugurowało obchody Międzynarodowego Dnia Romów.

– Międzynarodowy Dzień Romów to wyjątkowe święto. Dziś możemy powiedzieć, że wzbogacaliśmy siebie nawzajem. Spuścizna kultury romskiej bardzo poszerzyła obraz kulturowy naszego regionu. Za to chcemy Romom podziękować – powiedział mediom wojewoda Władysław Dajczak podczas Obchodów Międzynarodowego Dnia Romów. – Stworzenie Instytutu Papuszy to jeden z naszych priorytetów. Państwo Dębiccy są wspaniałymi partnerami do współpracy w tym zakresie. Jestem przekonany, że wspólnie nadamy bieg temu projektowi. Jestem pewien, że powołanie Instytutu pozwoli zrealizować kolejne inicjatywy na rzecz kultury, nauki i edukacji związanej z mniejszościami – powiedział Dajczak.

Z kolei w Poznaniu Dzień Romów uświetnił swoim występem w Sali Białej Urzędu Miasta „Król czardasza”, czyli  Miklosza Deki Czureja. Z okazji Międzynarodowego Dnia Romów na dziedzińcu można też oglądać wystawę „Osada” - reportaż o życiu codziennym Romów na Słowacji.

Międzynarodowy Dzień Romów zbiegł się z Dniami Kultury Francuskiej „Francja Romów”, z tej okazji na dziedzińcu Urzędu Miasta oglądać można jeszcze jedną wystawę fotografii przygotowaną wspólnie z galerią Pix.house.

- Zajmujemy się fotografią dokumentalną i interesują nas wszelkie przejawy codziennego życia, wszelkich społeczności – tłumaczył Mariusz Forecki z galerii Pix.house - Dlatego wspólnie z Miastem zorganizowaliśmy wystawę pokazującą codzienne życie Romów w miejscowości Jarovnice na Słowacji. Fotografem, którego zaprosiliśmy do współpracy przy tym projekcie jest Bogusław Kaczmarczyk.

Po spotkaniu w Sali Białej i występie Milosza Deki Czureji, w Domu Bretanii można było wysłuchać wykładów dotyczących kultury i historii romskiej. Wśród wykładowców znaleźli się m.in. słynny językoznawca Marcel Courthiade i znany cyganolog Adam Bartosz.

Na temat podejścia miasta Poznań do społeczności romskiej wypowiedział się zastępca prezydenta Poznania Jędrzej Solarski - Miasto Poznań chce być miastem otwartym, do tego dążymy. Z okazji Międzynarodowego Dnia Romów chciałbym życzyć państwu, abyście czuli się w Poznaniu dobrze. Doceniamy wkład mniejszości romskiej w naszą kulturę. W tym roku przyznaliśmy Złotą Pieczęć Miasta Poznania Mikloszowi Deki Czureji, ale tu nie chodzi tylko o gesty. Wspólnie działamy na rzecz utworzenia w Poznaniu orkiestry romskiej. Chcemy też poprawić warunki bytowe części Romów zamieszkujących w Poznaniu. Będziemy robić wszystko, by dobrze się tu państwu żyło. – powiedział mediom.

Anna Markowska, prezes Fundacji Bahtałe Roma, twierdzi, że Poznań bardzo otworzył się na społeczność romską i jej kulturę. Jej zdaniem współpraca mogłaby jednak nabrać większego tempa, szczególnie w zakresie utworzenia orkiestry romskiej. Markowska wręczyła prezydentowi Solarskiemu obraz z wizerunkiem konia ciągnącego cygański wóz. - Cieszymy się, że jest coraz większe zainteresowanie wspólnymi sprawami. Społeczność romska wszędzie dobrze się czuje, także w Poznaniu. Chcemy, żeby i poznaniacy dobrze się czuli z mniejszością romską, żeby wzajemne różnice wzbogacały całą kulturę – powiedziała.

Międzynarodowy Dzień Romów obfitował w wiele wydarzeń artystycznych. 8 i 9 kwietnia Teatr Muzyczny w Lublinie wystawił operę komiczną Johanna Straussa „Baron Cygański” w unikatowej oprawie – z udziałem romskich artystów – Eleny Rutkowskiej, członków zespołu cygańskiego Tamburino z Tomaszowa Lubelskieago oraz Stowarzyszenia Rom. Spektakl wyreżyserował Zbigniew Czeski, kierownictwo muzyczne sprawuje Jacek Boniecki, chór przygotowała Zofia Bernatowicz. W spektaklu udział bierze 100 wykonawców (soliści, chór, balet, orkiestra)

To z pewnością najpopularniejsze i najbardziej lubiane dzieło J. Straussa. Historia pięknej cyganki – Saffi i jej miłości do węgierskiego szlachcica - Barinkaya, stała się inspiracją dla wielu pięknych melodii oraz malowniczych scenerii. Cygański żywioł przeplata się tu z wiedeńską elegancją, humor z refleksją, wielkie sceny zbiorowe z nastrojowymi ariami i duetami a muzyka J. Straussa nie wymaga rekomendacji.

Stowarzyszenie Romów „Romano Vaśt” 8 kwietnia zaprosiło wszystkich chętnych  do Resursy Obywatelskiej, gdzie obchody Międzynarodowego Dnia Romów rozpoczęły się o godzinie 19.30 debatą  „Romowie. Wyzwania XXI wieku”, której prelegentami byli: Stanisław Stankiewicz, Małgorzata Różycka j i Jerzy Milewski, dyrektor pierwszej szkoły romskiej w Suwałkach. Po zakończeniu debaty odbył się wernisaż wystawy obrazów Mirosławy Caban oraz degustacja potraw romskich. Gwoździem programu był wieczorny koncert zespołu „Patrycja”. Organizatorem radomskich obchodów Międzynarodowego Dnia Romów było Stowarzyszenie Romów Romano Vaśt”.

8 kwietnia hucznie świętowali także najmłodsi ze świetlicy Integracyjnej Słoneczko działającej przy Związku Romów Polskich w Szczecinek. Dzieci podzieliły się na grupy i przy akompaniamencie romskich piosenek kleiły taborowe wozy z pustych pudełek i kartonów. Tańcom i śpiewom nie było końca, a dziewczynki chętnie przebrały się w tradycyjne romskie stroje. Na zakończenie wszyscy ze smakiem zjedli pizzę.

W Międzynarodowym Dniu Romów wyjątkowy zaszczyt spotkał Alfredę Markowską, znaną w Gorzowie jako Babcia Nońcia, która jest niezwykle szanowaną postacią romskiej społeczności osiadłej w Gorzowie. Właśnie 8 kwietnia prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki odwiedził Alfredę Markowską, by uhonorować jej zasługi oraz prowadzoną działalność społeczną. Markowska podpisała akt notarialny mieszkania, które mogła zakupić na wyjątkowych warunkach, dla nieruchomości została udzielona bonifikata w wysokości 99%. Tym samym 3 pokojowa nieruchomość o pow. 63,37m2 przy ul. Dąbrowskiego oficjalnie stała się jej własnością.

Alfreda Markowska w czasie wojny znalazła zatrudnienie na kolei, które wykorzystała do niesienia pomocy ludziom. Podczas II wojny światowej, wbrew wszystkim zagrożeniom ratowała dzieci romskie i żydowskie przed śmiercią z miejsc pogromów oraz transportów do obozów koncentracyjnych. Organizowała dla nich schronienie, wyrabiała im fałszywe dokumenty. Dla wielu z nich stała się drugą matką. Według różnych szacunków – dzięki niej uratowano około pięćdziesięciorga dzieci. Niektóre źródła podają, że mogło być ich nawet kilkaset.

Markowska za swe bohaterstwo i odwagę oraz za szczególne zasługi w ratowaniu życia ludzkiego w 2006 r. została odznaczona przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Jej mieszkanie przy ul. Dąbrowskiego służy dzieciom romskim i jest miejscem, gdzie spotykają się, ucząc i wychowując pod okiem nestorki i starszyzny romskiej.

Co roku 8 kwietnia jest doskonałą okazją do przypomnienia i zaprezentowania światu bogactwa romskiej kultury i tradycji. W związku z tym szczególnym dniem w wielu miastach organizowane są obchody i towarzyszące im wystawy, koncerty, konferencje, wykłady i przeróżne debaty, podczas których omawiane są priorytetowe romskie kwestie. To także szansa na przekonanie osób nie znających specyfiki społeczności romskiej do jej barwnego i niewątpliwie ciekawego folkloru. Na przestrzeni lat widać jednak, że romskie święto staje się także sposobnością do uhonorowywania na różne sposoby zasłużonych Romów. To symboliczne docenienie członków naszej społeczności jest dla nas dobrą wróżbą na przyszłość. Być może za kilka lat wszyscy wspólnie będziemy obchodzić Międzynarodowy Dzień Romów, bez dzielących nas barier i różnic.

      

Wysłany przez admin_zrp dnia 11-04-2016 o godz. 09:56:49 (571 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 5)

 Nikt nie chce u siebie Romów z Limanowej

News
Stary konflikt, nowe problemy

Limanowa to miasto w południowej Polsce, położone w województwie małopolskim, o którym często słyszy się w mediach w kontekście Romów, głównie przez pryzmat dwóch wydarzeń – odbywającej się co roku międzynarodowej pielgrzymki Romów oraz głośnych konfliktów między Polakami a Romami zamieszkującymi miasto.

We wrześniu tego roku w Limanowej miała miejsce jubileuszowa XXX pielgrzymka do limanowskiej bazyliki Matki Boskiej Bolesnej, w której wzięło udział kilkuset Romów z całego kraju. Jak co roku przebyli oni drogę z Łososiny Górnej do Limanowej. W organizację pielgrzymki żywo angażuje się ksiądz Stanisław Opocki, krajowy duszpasterz  Romów, który jest inicjatorem wydarzenia i zapoczątkował tradycję pielgrzymki, która z roku na rok przyciąga coraz większą rzeszę uczestników. W pielgrzymce biorą udział wszyscy, którzy chcą się razem modlić i są zainteresowani duszpasterstwem, kulturą i folklorem romskim. W tym roku do pielgrzymki dołączył tradycyjny tabor z zabytkowymi bryczkami i wozami cygańskimi.

Niestety prócz limanowskiej pielgrzymki to małopolskie miasteczko nie schodzi z ust całej polski za sprawą trwającego już od ponad 30 lat konfliktu polsko-romskiego, który rozpoczął się, gdy osiedlono tu kilkudziesięciu Romów. Precyzując, konflikt dotyczy wielopokoleniowej rodziny romskiej i polskich mieszkańców Limanowej.   Policja i władze samorządowe są bezradni, a mieszkańcy próbują urządzać samosądy. Konflikt okresowo przybiera na sile i cichnie, w roku 2010 został zawieszony po tzw. okrągłym stole, zorganizowanym przez biskupa Wiktora Sworca. Co było do przewidzenia, konflikt tylko przycichł, ale nie został rozwiązany. Nieco później, w lipcu 2010 roku kilkuset Polaków i Romów stanęło naprzeciwko siebie z nożami, butelkami i koktajlami Mołotowa, w ruch poszły kamienie, musiał interweniować specjalny pluton policji. Funkcjonariusze po opanowaniu sytuacji strzegli rodziny romskiej przez długie godziny przed gniewem odgrażających się sąsiadów. Romowie mieli być eksmitowani, ale do dzisiaj nie zmienili miejsca zamieszkania. Pojawiły się głosy, że byłby to objaw dyskryminacji na tle narodowościowym.

W listopadzie ubiegłego roku antyromskie nastroje znów przybrały na sile – tuż po serii zamachów w Paryżu na murach budynków przy ulicach Piłsudskiego, Słonecznej i Wąskiej pojawiły się obraźliwe napisy: „Polska dla Polaków”, „Won z Polski szmaty”, „Szykujcie się na zagładę”. Niektóre z nich skierowane były bezpośrednio do konkretnych Romów – na murach pojawiły się ich nazwiska. Zniszczono także samochody należące do Romów – szyby, światła i tablice rejestracyjne zamalowano sprayem, powyrywano klamki.

Autorami rasistowskich napisów była prawdopodobnie jedna grupa używająca farby w dwóch kolorach. Pod każdym hasłem namalowany został znak falangi – symbol używany przez środowiska związane z ruchem narodowo-radykalnym. Ktoś rozwiesił też plakaty z hasłem: "Nie dla islamskiej dzielnicy w naszym mieście". Urząd miasta zlecił zamalowanie wszystkich napisów służbom komunalnym, ale wzrósł strach i niepewność wśród romskiej społeczności.

Kolejny zwrot akcji nastąpił pod koniec listopada ubiegłego roku, kiedy miasto zadecydowało, że dom przy ulicy Wąskiej, w którym mieszkają Romowie nie nadaje się do dalszego użytku ze względu na stan techniczny. Władze Limanowej otrzymały środki z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji na zakup innych budynków, gdzie będą mogły przenieść się romskie rodziny. Miasto nie znalazło odpowiedniej nieruchomości na terenie Limanowej, kupiło więc dom w miejscowości Marcinkowice znajdującej się poza Limanowszczyzną, do której przeprowadzić się miało około dwudziestu osób.

Dla pozostałych osób nie udało się znaleźć dogodnego lokum – w Zalesiu ze sprzedaży wycofał się właściciel nieruchomości, a na zamieszkanie w Czchowie nie zgodzili się sami Romowie. Ostatecznie jednym z zakupionych domów miał być budynek na osiedlu Podjabłoniec w położonej kilkanaście kilometrów od Limanowej Mordarce. Zamiary miasta spotkały się jednak ze stanowczym sprzeciwem mieszkańców tej miejscowości, którzy uznali, że władze Limanowej próbują pozbyć się „problemu romskiego” ich kosztem. Mieszkańcy Mordarki tłumnie zgromadzili się w budynku Urzędu Miasta Limanowa, by protestować przeciwko temu rozwiązaniu. Byli na tyle zdeterminowani, by zbierać  środki na ewentualne wykupienie nieruchomości przeznaczonej dla Romów. Protestujący obawiali się, że Romowie będą wchodzić w konflikty z prawem, a ich działki stracą na wartości. Kilkanaście osób odwiedziło burmistrza, by przedstawić swoje obawy. Ostatecznie okazało się, że budynek w Mordarce nie spełnia określonych warunków, a właściciel nie potwierdził chęci sprzedaży domu.

W tym samym czasie 20-osobowa rodzina romska wprowadziła się do domu w Marcinkowicach (gmina Chełmiec), jednak tamtejsi mieszkańcy obawiając się uciążliwego sąsiedztwa także rozpoczęli protesty i wizyty u władz Limanowej. Romowie natomiast cieszyli się z przeprowadzki i ujrzeli w niej szansę na nowe, spokojne życie. - My nie mogliśmy wyjść na Rynek. Atakowano nas nawet jak wracaliśmy z kościoła. Do sklepu baliśmy się chodzić sami. Na murach pisali, że nas wybiją. My chcemy odetchnąć i normalnie żyć. Jeśli Polacy nie chcą mieć z nami do czynienia, to nie będą mieć. Ale niech pozwolą nam spokojnie tu mieszkać. – powiedziała mediom młoda Romni, tuż po przeprowadzce do Marcinkowic.

Tymczasem ponad sto osób udało się do Urzędu Gimny Chełmiec, by domagać się stanowczej reakcji wójta Bernarda Stawiarskiego na możliwość przesiedlenia Romów do Marcinkowic. Ten przekonywał jednak, że w Polsce każdy ma prawo mieszkać tam, gdzie chce. - Nie mogę odmówić meldunku, tak jak nie mogę wstrzymać przeprowadzki. Ten dom sprzedała prywatna osoba, a kupiło go miasto Limanowa. Wójtowi nic do tego – powiedział zniesmaczonym sytuacją mieszkańcom. Zdesperowani ludzie udali się prosto do burmistrza Limanowej, któremu zadeklarowali, że są gotowi odkupić dom, do którego Limanowa przesiedla Romów. Uzyskane z tej transakcji pieniądze trafiłyby do miasta, aby mogło kupić dla Romów inny budynek. Jeden z radnych gminy zaproponował też wójtowi projekt uchwały, która miałaby zakazywać tworzenia na terenie samorządu romskich osiedli. - Takie rzeczy, które jeden z radnych zgłosił, świadczą tylko o jego poziomie umysłowym. Nie potrafię tego nawet skomentować – skrytykował pomysł wójt Stawiarski.

Emocji towarzyszącym przeprowadzce nie rozumiał Mieczysław Szczerba, prezes Stowarzyszenia Bergitka Roma w Nowym Sączu. Rodzinę Oraczków, która zamieszkała w Marcinkowicach zna od wielu lat i uważa, że nie będzie sprawiać żadnych problemów. - Romowie to nie terroryści, a budzą tak histeryczne reakcje. A co by było, gdyby do wsi sprowadzono nie Cyganów, tylko uchodźców z Bliskiego Wschodu? My przynajmniej jesteśmy swoi, a oni zupełnie obcy – powiedział Gazecie Krakowskiej.

Ostatecznie na nic zdały się protesty mieszkańców, część wielopokoleniowej rodziny romskiej z ulicy Wąskiej wprowadziła się do Marcinkowic i doceniła możliwość spokojnego życia w nowym otoczeniu. - Tu jest naprawdę bardzo spokojnie, nie ma żadnego problemu. To nie jest Limanowa - powiedział portalowi limanowa.in Zbigniew Oraczko, Rom przesiedlony z Limanowej.

Podobna sytuacja rozegrała się w Czchowie, gdzie zakupiona miała zostać kolejna posiadłość.  Mieszkańcy bali się kłopotów, które stereotypowo ciągną się za Romami z Limanowej, a tamtejszy burmistrz uznał, że limanowscy urzędnicy łamią prawo, bo za publiczne pieniądze powinni zapewniać Romom dach nad głową we własnej gminie. - Jeżeli ja słyszę, że burmistrz Limanowej w ramach mieszkań zastępczych kupuje mieszkania w innej miejscowości, w innej gminie, to już jest to łamanie prawa, bo w ustawie stoi, że powinny się one znajdować w tej samej miejscowości. Samorząd terytorialny to instytucja która działa w obszarze administracyjnym własnej gminy. Każda gmina prowadzi własną politykę mieszkań socjalnych, zabezpiecza lokale dla potrzebujących rodzin, których nie brakuje, natomiast musimy to robić w sposób zaplanowany. I ustawa mówi jasno, że poza gminą nie wolno takiej działalności prowadzić. To tak, jakbym u sąsiada robił remont – powiedział mediom oburzony Marek Chudoba. Według burmistrza Czchowa posunięcie władz Limanowej to „podrzucanie” obowiązków innej gminie.

- Realizujemy program na podstawie porozumienia, które podpisaliśmy z wojewodą małopolskim, w oparciu o środki przyznane przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, Departament Wyznań i Mniejszości Narodowych. Celem tego programu jest poprawa warunków mieszkaniowych rodzin romskich. U nas akurat tak się złożyło, że poprawa warunków mieszkaniowych Romów z ul. Wąskiej jest pilną koniecznością, bo ten budynek nie nadaje się do zamieszkania ze względu na stan techniczny – kontrował w mediach słowa Chudoby Władysław Bieda burmistrz Limanowej.  – Nie znaleźliśmy nic innego (na limanowszczyźnie). Budynku w odpowiedniej cenie, do którego chcieliby się przenieść Romowie – dodaje.

Dom przeznaczony dla Romów znajduje się w samym centrum Czchowa, nieopodal znajdują się domki letniskowe i duża dyskoteka. – Jak nasilą się kradzieże, wszystko spadnie na Romów. Latem pojawiają się tutaj młodzi ludzie, na dyskotece, zaraz obok, jest po kilkaset osób, żeby nie doszło do jakichś incydentów – wyrażają swoje obawy mieszkańcy Czchowa. Ponad sześciuset z nich złożyło podpis pod protestem przeciwko przesiedlaniu Romów do miasteczka.

Burmistrz Czchowa Marek Chudoba wyraźnie popierający sprawę mieszkańców, interweniował w sprawie przeprowadzki Romów w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie. Wydział Prawny i Nadzoru MUW miał zbadać, czy władze Limanowej nie dopuściły się nieprawidłowości przy zakupie budynku, znajdującego się na terenie innej gminy. Dyrektor Wydziału Marek Chrapusta po zapoznaniu się ze specyfiką sprawy stwierdził, że nie ma podstaw do podejmowania ingerencji nadzorczej, wszystko odbyło się w zgodzie z prawem i nie wykryto żadnych nieprawidłowości związanych z zakupem nieruchomości.  - Jest to bardziej problem natury społecznej, niż prawnej. Tak to oceniamy - powiedział. Tymczasem burmistrz Czchowa zapowiedział skierowanie sprawy do sądu.

Romowie z Limanowej zmęczeni całą sytuacją przyznają, że nie chcą się wyprowadzać nie tylko z miasta, ale i z terenu powiatu. Twierdzą, że burmistrz miasta zmuszał ich do podpisania stosownych umów strasząc przyjazdem koparek i odcięciem prądu i wody w ich dotychczasowym lokum przy ulicy Wąskiej. - Władze Czchowa mówiły nam, że jak burmistrz Limanowej nie będzie postępował według prawa, to nie zostaniemy tam zameldowani. Władze Limanowej natomiast straszyły nas, że na przykład nie będziemy mieli wody jak nie podpiszemy umów, bo tamtejszy zarządca wodociągu chciał je zerwać. Ostatecznie umowę na wodę podpisało według naszych informacji miasto Limanowa. Na prawdę nie wiemy gdzie leży prawda i co nas czeka, boimy się, że jak się tam przeprowadzimy, to nie będziemy tam mieli zameldowania, nasze dzieci nie będą mogły tam chodzić do szkoły. Nie pójdziemy nawet siłą – mówią portalowi limanowa.in. - Dom w Czchowie można przeznaczyć dla kogoś innego, my tam nie chcemy się przeprowadzać, chcemy mieszkać gdzieś na terenie powiatu limanowskiego, ale nie damy się już zastraszyć groźbami „koparki” – dodają.

- Zgodzili się na taką lokalizację. Przed notariuszem poświadczyli, że się przeprowadzą – komentuje słowa Romów Władysław Bieda, burmistrz Limanowej. - Nie rozumiem, skąd teraz opór. Budynek, w którym dziś przebywają, jest niebezpieczny. Czemu narażają zdrowie i życie swoich dzieci? – pyta.

Sprawą zainteresowała się Danuta Pietraszewska z Platformy Obywatelskiej, przewodnicząca sejmowej komisji ds. mniejszości narodowych i etnicznych, która zapowiedziała że w marcu parlamentarzyści przyjadą do Limanowej, aby spotkać się z tutejszymi Romami i porozmawiać na temat problemu jaki tam wystąpił.  Pietraszewska dodała, że warto podsunąć rządowi powołanie specjalnego mediatora lub negocjatora ds. romskich.

25 stycznia Sąd Rejonowy w Limanowej pozytywnie rozpatrzył wniosek miasta Limanowa o nadanie klauzuli wykonalności aktowi notarialnemu, który podpisano 27 listopada ubiegłego roku z przedstawicielami rodzin romskich, zamieszkujących budynek przy ul. Wąskiej, na podstawie którego Romowie mają się wyprowadzić w terminie nie dłuższym niż dwa tygodnie od dnia złożenia przez miasto pisemnego oświadczenia o dysponowaniu budynkiem komunalnym w Czchowie i gotowości zawarcia umowy nieodpłatnego współużytkowania jego pomieszczeń.  W przypadku nie wypełnienia umowy miasto ma prawo skorzystać z drogi egzekucji komorniczej, której koszty poniosą także romscy lokatorzy z ulicy Wąskiej.

Romowie zaskarżyli postanowienie sądu argumentując to faktem, iż oświadczenie o zgodzie na opuszczenie dotychczasowego domu i zamieszkanie w Czchowie, złożyli pod wpływem groźby i po wprowadzeniu w błąd przez władze miasta. Romowie mieli usłyszeć od burmistrza Czchowa, że nie zostaną zameldowani w zakupionym dla nich budynku, a przez to nie otrzymają zasiłków i  ich dzieci nie będą mogły uczęszczać do szkoły. Ostateczny termin opuszczenia budynku przy Wąskiej upłynie 31 marca, wtedy mija termin „osiągnięcia efektu” Programu integracji społeczności romskiej w Polsce na lata 2014–2020, realizowanego przez miasto przy udziale środków z budżetu państwa.

W odpowiedzi na wydarzenia społeczność romska Limanowej wystosowała pismo skierowane do burmistrzów Limanowej i Czchowa, wojewody małopolskiego, dyrektora Departamentu Wyznań Religijnych oraz Mniejszości Narodowych i Etnicznych MSWiA i przedstawiciela stowarzyszenia „Bergitka Roma” w Nowym Sączu, w którym piszą - Burmistrz oświadczył, że dotychczas zajmowany przez nas lokal przy ul. Wąskiej w Limanowej nie nadaje się do dalszego zamieszkania i zostanie wyburzony. Niezależną podstawą do uchylenia się od oświadczenia woli, zawartego w wyżej wymienionej umowie, jest groźba. Burmistrz Limanowej oświadczył, że w razie odmowy jej zawarcia zostaniemy eksmitowani, że w budynku tym zostaną odcięte media i nie będą wykonywane żadne remonty, lecz zostanie on wyburzony, a jej obawa w tych okolicznościach była obiektywnie uzasadniona.

Sprawa nie przeszła bez echa i zyskała zainteresowanie m.in.  Rzecznika Praw Obywatelskich, oraz środowiska romskiego. Oficjalne oświadczenie w sprawie wydało m.in. Stowarzyszenie Romów w Polsce.  Postępowanie wyjaśniające prowadzi także Wojewoda Małopolski. Zastępczyni Rzecznika Sylwia Spurek wraz z  pracownikami wydziału ds. równego traktowania oraz przedstawicielami Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, 17 lutego złożyła wizytę w Limanowej, gdzie rozmawiano zarówno z Romami, jak i władzami miasta. Na końcu przyjezdni wybrali się do Czchowa, gdzie złożyli wizytę burmistrzowi Markowi Chudobie. - Nie przyjechaliśmy szukać winnych. Po bardzo pogłębionej analizie będziemy mogli mówić o wnioskach. Zależy nam na polubownym załatwieniu tej sprawy i żeby, mówiąc najkrócej, nikt przy niej po prostu nie ucierpiał - powiedziała mediom Sylwia Spurek przed wyjazdem z Czchowa.

22 lutego w nowosądeckiej placówce zamiejscowej Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego spotkali się przedstawiciele samorządów Limanowej i Czchowa oraz reprezentanci limanowskich Romów. Było to pierwsze spotkanie, w którym uczestniczyły wszystkie strony sporu, miało ono charakter zamknięty. – (…) Jeżeli u każdej ze stron jest dobra wola, a taką deklarowali wszyscy, to myślę że uda się przypilotować jakąś formę negocjacji, mediacji w tej sprawie, z finalnym, dobrym rozwiązaniem – powiedział po spotkaniu wicewojewoda Piotr Ćwik. Podkreślił też, że postawą w wypracowaniu najlepszego dla wszystkich rozwiązania jest dialog, który właśnie się rozpoczął.

- (…) Nie boimy się komornika, nie chcieliśmy tam iść i nie pójdziemy. Na razie nie możemy spać spokojnie, siedzimy jak na szpilkach, w każdym momencie coś może nastąpić – powiedział mediom Rafał Murkowski, Rom mieszkający przy ul. Wąskiej. - Tu jesteśmy zasiedleni, po prostu mamy wszystko blisko, ośrodek zdrowia czy szkołę. A tam nie wiadomo jak będzie, gdy ludzie zobaczą tam społeczność romską – tłumaczył.  Mimo wcześniejszych ustaleń limanowscy Romowie nie zamierzają opuścić miasta. Wojewoda zapowiedział kolejne spotkanie.

Władze Limanowej i sąsiednich gmin zdają się traktować problem Romów jak przysłowiowe kukułcze gniazdo, przerzucając się odpowiedzialnością szukają rozwiązań, które finalnie nie satysfakcjonują żadnej ze stron. Zarówno mieszkańcy Limanowej, Marcinkowic jak i Czchowa nie chcą mieć Romów za sąsiadów. Niektórzy spośród nich deklarują nawet gotowość wzięcia kredytów i wykupienia domów, byle tylko uniemożliwić zakup nieruchomości przeznaczonej dla Romów w pobliżu ich domostw. Romowie zdezorientowani sytuacją, zagubieni w gąszczu umów, wniosków i innych formalności, chcą spokojnego życia i bronią się rękami i nogami przed przeprowadzką z Wiejskiej, bo – jak mówią – starych drzew się nie przesadza. Tymczasem w Marcinkowicach, mimo wcześniejszych protestów mieszkańców, Romowie zajęli nowy dom i żyją w zgodzie ze swymi sąsiadami, ciesząc się zmianą otoczenia i poczuciem bezpieczeństwa. Skarg ze strony Polaków póki co nie słychać.

Przesiedlenia Romów finansowane są z Programu romskiego, który wg założeń służyć ma integracji obywatelskiej obywateli polskich pochodzenia romskiego, a jak jest w praktyce każdy widzi.

Wysłany przez admin_zrp dnia 04-04-2016 o godz. 09:01:20 (943 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 WIELKA WĘDRÓWKA – WIELKI POSTÓJ. ROMOWIE W LITERATURZE, HISTORII, POLITYCE

News


Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk,
Instytut Literatury Polskiej Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego
wraz z
Instytutem Pamięci i Dziedzictwa Romów oraz Ofiar Holokaustu
działającym przy Związku Romów Polskich

mają zaszczyt zaprosić
do udziału w ogólnopolskiej konferencji naukowej

WIELKA WĘDRÓWKA – WIELKI POSTÓJ.
ROMOWIE W LITERATURZE, HISTORII, POLITYCE


która odbędzie się w Instytucie Badań Literackich PAN w Warszawie w dniach
27-28 czerwca 2016 r.


Celem konferencji jest refleksja nad oddziaływaniem kultury społeczności romskiej na wyobraźnię artystyczną i dyskurs literacki twórców różnych epok. Konferencji towarzyszyć będzie dyskusja panelowa poświęcona problematyce tzw. „Wielkiego Postoju”, wpływu polityki osiedleńczej na kształtowanie się tożsamości Romów.

Chcielibyśmy podjąć dyskusję nad uwikłanymi w emocje wyobrażeniami o przedstawicielach społeczności romskiej, nad sposobami mitologizacji cygańskiego życia nomadycznego w literaturze, sztuce, muzyce, filmie.
Interesują nas wzory relacji między pamięcią zbiorową, narodową a procesem kształtowania się tożsamości w społeczeństwach narodów, które na swoim obszarze Romów gościły; chcemy przyjrzeć się procesom społecznej i kulturowej marginalizacji, przyczynom powstawania zjawiska wykluczenia, roli stereotypu etnicznego w budowaniu tożsamości narodowej, formułom nacjonalizmu kulturowego i traumy kulturowej.

Lista tematów jest otwarta, z chęcią zapoznamy się również z Państwa propozycjami.

Do udziału w konferencji zapraszamy reprezentantów różnych dziedzin nauk humanistycznych, a w szczególności literaturoznawców, kulturoznawców, filmoznawców, filozofów, historyków idei i przedstawicieli dziedzin pokrewnych. Zaproszenie kierujemy również do wszystkich zainteresowanych socjologicznymi i politycznymi aspektami akcji osiedleńczej, jej wpływem na kształtowanie się romskiej tożsamości.

Osoby zainteresowane uczestnictwem prosimy o wypełnienie i przesłanie
KARTY ZGŁOSZENIA UCZESTNICTWA W KONFERENCJI
na adres elektroniczny: wielkawedrowka2016@gmail.com do dnia 15 maja 2016 r.


Planujemy wydanie recenzowanej monografii naukowej. Nie przewidujemy opłaty konferencyjnej. Oferujemy pomoc w rezerwacji hotelu.

Wszystkie informacje znajdują się na oficjalnej stronie internetowej poświęconej sesji:
http://wielkawedrowkaconference.blogspot.com


Organizatorzy:

dr Anna Sobieska
Zespół Komparatystyki Literackiej i Badań Imagologicznych IBL PAN

Roman Chojnacki
Prezes Związku Romów Polskich z siedzibą w Szczecinku
Członek Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych

Wysłany przez admin_zrp dnia 22-03-2016 o godz. 15:40:09 (245 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 OPTYKA KONFERENCJI MŁODZIEŻY ROMSKIEJ I SINTI W BELGRADZIE W 2014

News
„AKTYWIZM, UCZESTNICTWO I BEZPIECZEŃSTWO WŚRÓD MŁODZIEŻY ROMSKIEJ I SINTI”

Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) jest jedną z głównych organizacji praw człowieka na świecie, a jej siedziba mieści się w Warszawie. Biuro działa na rzecz wspierania idei demokratycznych wyborów, poszanowania praw człowieka, praworządności, tolerancji i przeciwdziałania dyskryminacji, prowadząc aktywną działalność w Europie, na Kaukazie, w Azji Centralnej i Ameryce Północnej. ODIHR jest instytucją praw człowieka należącą do Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) - największej na świecie organizacji bezpieczeństwa.

Konferencja „Aktywizm, Uczestnictwo i Bezpieczeństwo Młodzieży Romskiej i Sinti” zorganizowana Belgradzie 8 i 9 grudnia 2014 przez ODHIR i serbskie organy rządzące, przedstawia wyniki zebranych badań w raporcie. Nie jest on jednak oficjalnym dokumentem pokonferencyjnym ani też tożsamym ze stanowiskiem ABWE. Zawiera prezentacje stanowisk, refleksji i doświadczeń sześciu prelegentów – młodych aktywistów pochodzących ze społeczności romskich, zamieszkujących głównie rejony Europy Południowej i Wschodniej.

Stanowisko ODHIR odnośnie romskich społeczności zostało jasno wyrażone przez Mirjam Karoly, pełniącą funkcję starszego doradcy ds. Romów i Sinti: „Poprawa sytuacji młodzieży romskiej i Sinti jest procesem zgodnym ze zobowiązaniami i linią programową OBWE, zawartymi w planie działania z 2003 roku w sprawie poprawy sytuacji Romów i Sinti w regionie OBWE i szczególnie podkreślonymi w późniejszej decyzji Rady Ministerialnej OBWE z 2013 roku.” W jej wyniku OBWE wskazuje priorytetowe punkty koncentracji swojej uwagi: kobiety, dzieci i młodzież pochodzenia romskiego.

Atutową konkluzją całej konferencji okazał się raportowy zapis o tym, że „romska młodzież posiada wszelaki potencjał, by stać się zaangażowanymi i aktywnymi obywatelami.” Niesie to za sobą ogrom zobowiązujących konsekwencji – z jednej strony demonstrując akceptację romskiej różnorodności kulturowo-społecznej i przyznając jej należyte miejsce w równym budowaniu struktur życia społecznego, z drugiej zaś dematerializując - repetycyjnie wygłaszane - usprawiedliwienie bierności. Gdyby pokusić się o prostsze ujęcie kwestii, należałoby postawić pytanie: skoro więc Romowie posiadają wszystko, co jest potrzebne, by poprawiać sytuację swojej społeczności, dlaczego SKUTKI podejmowanych w tym kierunku działań wciąż pozostają niewidoczne w szerokim zasięgu? Idąc nieco dalej, dlaczego tzw. sprawa włączenia Romów i polepszenie ich warunków życia, nadal pozostaje bardziej i częściej w sferze werbalnych deklaracji i starań, a mniej w konstruktywnym sektorze działań i pracy z inicjatywą oddolną? W czym upatrywać błąd i dokąd się udać, by szukać rozwiązań?

Pokonferencyjny raport, będący wynikiem dyskusji reprezentantów 17 krajów europejskich, wskazuje tylko niektóre z odpowiedzi. Mianowicie, przyczyną różnorakich braków we wspomnianym zaangażowaniu i aktywności Romów w życiu społecznym, są bariery socjo-kulturowe: ze względu na przywiązanie do tradycji rodzice dzieci nierzadko wykazują postawę zniechęcającą wobec partycypacji ich potomków w życiu społecznym i edukacji; dysproporcja pomiędzy wykształconymi i niewykształconymi Romami; występujący niekiedy brak identyfikacji zamożniejszej części romskiego społeczeństwa z tą mniej zamożną; niewielkie wsparcie aktywności młodych ze strony starszego pokolenia i niskie zaufanie w stosunku do polityków.

Dalsze przyczyny braku uczestnictwa młodych Romów w życiu politycznym wskazane w raporcie zdają się potwierdzać groteskową i nadto roszczeniową postawę wielu z nich. Czytamy bowiem, iż Romowie często nie mają informacji na temat głosowania, nie wiedzą jak rozróżnić kandydatów na posłów przy jednoczesnym braku świadomości o demokratycznych wyborach oraz są nieufni wobec polityków, gdyż ci posiadają niski poziom wykształcenia! Ostatecznie, gdy niektórzy Romowie czy Sinti zostaną wybrani w wyborach, tracą potem swoją przynależność i nie reprezentują dłużej swojej grupy społecznej. Jeden z uczestników konferencji, Maksym Flora – młody romski aktywista z Ukrainy, przyznaje, że w jego kraju nie istnieją żadne struktury aktywności przeznaczone dla młodzieży romskiej i muszą oni walczyć z niską samooceną. Zdaniem innego działacza, Romowie preferują nieinstytucjonalną formę udziału w inicjatywach, wybierając często sport i sztukę, a brak liderów w społecznościach romskich zniechęca do podejmowania działań. Jeśli jeszcze dodać niekonkretność lub zbyt ogólne postulaty w innych przedsięwzięciach romskich (np. „sytuacja Romów musi się polepszyć”), szablony w konferencjach i szkoleniach (np. „wielu młodych ludzi, w tym Romów, napotyka trudności…”), zaniechane lub niewykorzystane możliwości (np. niewielki progres naukowy przy jednoczesnym otrzymywaniu stypendiów), otrzymujemy panteon utyskiwań, do którego rzadko kto obmyśla strategię walki lub proces leczenia; czytamy o rezultatach (np. „Romowie mieli negatywne doświadczenia w kontaktach z pracownikami publicznymi”) bez wskazania przyczyn (np. brak edukacji Romów, bierność, wyuczona bezradność). Podejmowanie działań naprawczych w takich przypadkach to tylko leczenie objawowe… a przecież młodzież romska posiada wszelakie środki ku temu, by nie tylko aplikować środek przeciwbólowy, ale także by znaleźć przyczynę i sposób leczenia, po to, by nie pojawiały się już potrzeby organizowania programów o tzw. włączeniu Romów.

Można by tu zatem pójść tropem młodego działacza romskiego z Bułgarii, Atanasa Stoyanova, który podczas konferencji, wygłosił wykład o szeroko rozumianej politycznej partycypacji Romów w życiu społecznym, nie uskarżając się na ciężką sytuację Romów w jego kraju, ale przede wszystkim podając konkretne wskazówki i metody realnej, acz długotrwałej, pracy naprawczej. Wspomina on o międzynarodowych i krajowych raportach przedstawiających skutki nieefektywnej implementacji wielu programów pomocowych (np. „Program na rzecz równej integracji Romów w społeczeństwie bułgarskim”), projektów (np. Human Rights Project) i inicjatyw międzynarodowych i lokalnych (np. Dekada Integracji Romów 2005-2015, kontrybucja Open Society Institute) nie po to, by narzekać, ale po to, by wskazać rozwiązania. Jest on także w pełni świadomy, że tworzenie jakichkolwiek programów bez czynnego udziału Romów, będzie skazane na mniejsze lub większe niepowodzenie. Kreowanie idei pomocy Romom bez ich decyzyjnego głosu wydaje się być gruntem jałowym, na którym nie wyrośnie nic konstruktywnego. Nierozważnym jest bowiem oddawanie swojego losu w ręce „innych” – tych ze „środowisk większościowych”. W opinii Atanasa Stoyanova, remedium na taki stan rzeczy ma stać się tylko aktywność, przede wszystkim polityczna – decyzyjna. Produktywne stawianie czoła wyzwaniom stojącym przed romską mniejszością, nie tylko w krajach uczestników konferencji, ale także i w Polsce, może odbyć się w przestrzeni politycznej decyzyjności i rzetelnej aktywności społecznej. Wreszcie - trafnym sposobem mądrego wspierania Romów jest dostarczenie im miejsca do realizowania ich własnej, oddolnej inicjatywy. Tym samym otrzymają oni „terytorium”, w obrębie którego będą mogli kształtować swoją przyszłość, posiadając ku temu wszelki potencjał. „Terytorium” to potocznie zwane jest polityką, czyli „roztropną troską o dobro wspólne”.

Może zatem warto zakończyć proces różnorakich analiz, może warto zaniechać diagnoz i utyskiwań, robiąc tym samym miejsce dla konstruktywnego dialogu nad budowaniem rozwiązań na problem, który roztrząsa już niejedno pokolenie.

Wysłany przez admin_zrp dnia 16-03-2016 o godz. 11:54:28 (204 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 Nauka trendem współczesności

News
Obrona rozprawy doktorskiej mgr Mateusza Babickiego.

Dnia 14 stycznia br. w Instytucie Politologii na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego miała miejsce publiczna obrona rozprawy doktorskiej mgr Mateusza Babickiego. Praca doktorska byłego Dyrektora, a wcześniej Sekretarza Instytutu Pamięci i Dziedzictwa Romów oraz Ofiar Holokaustu w Szczecinku, mgr Babickiego została zatytułowana „Polityka państw Grupy Wyszehradzkiej wobec mniejszości narodowych, etnicznych i językowych”. Wiele zagadnień analizowanych i zaprezentowanych w tejże dysertacji dotyczy spraw społeczności romskiej w Czechach, w Polsce, na Słowacji i na Węgrzech w latach 1989-2015.

Wspomniana praca naukowa jest owocem wieloletnich badań naukowych oraz pracy zawodowej obecnego dr Babickiego w środowisku mniejszości narodowych i etnicznych oraz społeczności języka regionalnego. Szczególną rolę odegrała tu prowadzona od roku 2006 do chwili obecnej współpraca, a w latach 2008-2013 praca zawodowa w Związku Romów Polskich z siedzibą w Szczecinku. W ciągu owych 5 lat ówczesny Sekretarz (2008-2011), a następnie Dyrektor (2012-2013) Instytutu wchodzącego w skład Związku Romów Polskich wielokrotnie uczestniczył w wysokiej rangi wydarzeniach naukowych, popularnonaukowych oraz kulturalnych i historycznych poświęconych sprawom mniejszości narodowych, etnicznych i językowych, a także kwestiom zwalczania rasizmu, ksenofobii i dyskryminacji o podłożu etnicznym. W sposób szczególny należy przypomnieć międzynarodowe konferencje naukowe w Lublinie w latach 2010, 2011 i 2013, uroczystości z okazji Dnia Pamięci o Zagładzie Romów i Sinti w Krakowie, Oświęcimiu i Treblince w latach 2011, 2012 i 2014, ogólnopolskie konferencje naukowe i sympozja w Szczecinie (2012), w Gdańsku (2012, 2013) oraz warsztaty eksperckie organizowane przez Helsińską Fundację Praw Człowieka (2009, 2011) i Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE w Warszawie w roku 2011.

Bardzo wiele zagadnień zawartych, a wcześniej analizowanych w rozprawie doktorskiej Mateusza Babickiego dotyczy spraw Romów zarówno w analizowanych czterech państwach Grupy Wyszehradzkiej, jak i w innych państwach UE i kandydackich. Sprawy romskie przedstawione w pracy doktorskiej, obecnie już dr Babickiego obejmują zagadnienia praw mniejszości romskiej w zakresie ich kultury, tożsamości i języka, a zwłaszcza ich podtrzymywania i rozwoju oraz edukacji i praw językowych w kontekście dialogu międzykulturowego. Były Dyrektor i Sekretarz Instytutu ZRP w swej pracy naukowej obok przykładów pozytywnych inicjatyw państw i społeczeństwa obywatelskiego na rzecz mniejszości romskiej oraz imigrantów pochodzenia romskiego wskazał również na istniejące wcześniej oraz obecnie problemy związane sytuacją Romów, stanowiących bardzo duży odsetek ludności trzech (Czech, Słowacji i Węgier) spośród czterech przedstawianych krajów. Mówiąc o obecności mniejszości narodowych, etnicznych i językowych w społeczeństwach analizowanych państw w przeszłości i obecnie wielokrotnie podkreślał ich wkład w dziedzictwo historyczne, kulturowe i językowe, który musi być zawsze uwzględniany przy wszelkich działaniach na rzecz mniejszości, także w stosunku do Romów. Dotyczy to zarówno działań w zakresie praw kulturalnych i językowych, jak i spraw z zakresu szeroko rozumianej polityki społecznej, niezwykle ważnych z punktu widzenia sytuacji mniejszości romskiej.

Promotorem rozprawy doktorskiej mgr Mateusza Babickiego był dr hab. prof. UG Jacek Tebinka oraz dr Sylwia Mrozowska jako promotor pomocniczy z Zakładu Historii Najnowszej i Myśli Politycznej Instytutu Politologii Wydziału Nauk Społecznych UG. Recenzentami pracy byli: prof. dr hab. Grzegorz Janusz z Zakładu Praw Człowiek na Wydziale Politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie oraz prof. dr hab. Ewa Bujwid-Kurek z Katedry Współczesnych Transformacji Politycznych w Instytucie Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych Wydziału Studiów Międzynarodowych na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.

Wysłany przez admin_zrp dnia 10-03-2016 o godz. 09:12:12 (294 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 Romano Atmo 61

News
Pierwszy tegoroczny numer Romano Atmo jest już dostępny. Jest to już 61 numer naszego dwumiesięcznika, rozpoczynający jedenasty rok naszej działalności wydawniczej. Jak zwykle piszemy w języku polskim, romskim i angielskim.

W raz z nowym rokiem Romano Atmo zmieniło się w znacznym stopniu. Pierwszy numer w 2016 roku trafia do czytelników w nowej odsłonie – zwiększyliśmy ilość stron do 52, co oznacza, że czeka Was jeszcze więcej czytania i jeszcze więcej ciekawych tematów, które będziemy poruszać na łamach naszych kart. Strony, o które powiększyło swą objętość nasze czasopismo poświęcone zostały na artykuły tylko w języku romskim. Priorytetem jest dla nas dotarcie do jak największej ilości romskich czytelników, dlatego od tego numeru będziemy publikować teksty we wszystkich dialektach romskich.

Głównym tematem numeru jest raport Najwyższej Izby Kontroli o ochronie praw mniejszości romskiej, w którym m.in. oceniła zakończony w grudniu 2013 roku dziesięcioletni rządowy Program na rzecz społeczności romskiej w Polsce. Piszemy również o zaangażowaniu zespołu Romani Cierheń w tegorocznej edycji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Oprócz tego publikujemy wstrząsający artykuł Sławomira Sztaby o wymordowaniu Romów w Imbramowicach w 1943 roku. Ponadto prezentujemy nowy projekt Związku Romów Polskich po nazwą „PEDOFILIA – OUT”, mający na celu kompleksową pomoc poszkodowanym. Prezentujemy również następcę Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki – Program Wiedza Edukacja Rozwój, w którego poddziałaniu skierowanym do Romów rozpocznie się wkrótce nabór wniosków na dofinansowanie projektów.

W dalszej części numeru publikujemy artykuł dr Mateusza Babickiego o konferencji naukowej „Mniejszości w wyborach. Wybory mniejszości”. Niewątpliwą gratką numeru jest artykuł Kamili Zarębskiej o zakończonej w ubiegłym roku Dekadzie Integracji Romów, w którym analizuje raport podsumowujący tą bezprecedensową inicjatywę. Polecamy również artykuły o podsumowaniu projektu Moda na tolerancję, oraz o obronie rozprawy doktorskiej dotyczącej Romów. Piszemy także o raporcie pokonferencyjnym „Aktywizm, Uczestnictwo i Bezpieczeństwo Młodzieży Romskiej i Sinti”. Prezentujemy również relację Andrzeja Łuczaka z konferencji zorganizowanej przez Forum Dialogu Publicznego oraz Fundację Róży Luksemburg „Wymiary dyskryminacji oraz wykluczenia Romów w Polsce: język – kultura – instytucje publiczne”.

Na koniec warto zaznaczyć, że ten numer zrealizowaliśmy dzięki dotacji Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Zwiększonej Subwencji Oświatowej.

Przypominamy, że wersję elektroniczną naszej gazety znajdą Państwo na naszej stronie internetowej tutaj.


Wysłany przez admin_zrp dnia 02-03-2016 o godz. 15:09:08 (290 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 DNI PAMIĘCI O POMORDOWANYCH ROMACH I SINTI W CZASIE II WOJNY ŚWIATOWEJ

News
UROCZYSTOŚĆ ODSŁONIĘCIA POMNIKA POMORDOWANYCH ROMÓW I SINTI
W CZASIE II WOJNY ŚWIATOWEJ W CHEŁMNIE NAD NEREM
3 SIERPNIA 2016 r.


Związek Romów Polskich z siedzibą w Szczecinku pragnie poinformować, że w 2016 roku razem z Kulturverein Österreicherischer Roma i Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa pragnie trwale upamiętnić romskie ofiary, które zginęły w byłym niemieckim, nazistowskim Obozie Zagłady Kulmhof w Chełmnie nad Nerem (woj. wielkopolskie). Chcemy to uczynić stawiając pomnik w miejscu Zagłady Romów i Sinti.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że w czasie II wojny światowej, na ziemiach okupowanych przez III Rzeszę, pierwszy nazistowski obóz zagłady powstał w małej wsi noszącej nazwę Chełmno na Nerem, która wówczas znajdowała się w Kraju Warty.

Uroczystego odsłonięcia pomnika planujemy dokonać w Lesie Rzuchowskim na terenie Muzeum byłego Obozu Zagłady Kulmhof w Chełmnie nad Nerem. Oddział Muzeum Martyrologicznego w Żabikowie. Instytucja Kultury Województwa Wielkopolskiego.

Pragniemy poinformować, że Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej dr Andrzej Duda uroczystość upamiętnienia Romów i Sinti, którzy zostali zamordowani w byłym niemieckim, nazistowskim Obozie Zagłady Kulmhof w Chełmnie nad Nerem objął swym Honorowym Patronatem.

Rozpoczęcie uroczystości odbędzie się 3 sierpnia 2016 r., w środę o godz. 12:00 przy pomniku upamiętniającym Romów i Sinti pomordowanych w czasie II wojny światowej.

Uroczystość odbędzie się następnego dnia po romskim święcie, które oficjalnie od kilku lat uchwałą Sejmu RP z 2011 r. obchodzone jest w Polsce jako Dzień Pamięci o Zagładzie Romów (02.08).

Będzie to ważne wydarzenie historyczne nie tylko dla wszystkich Romów i Sinti, które nie miało dotąd miejsca na terenie Muzeum byłego Obozu Zagłady Kulmhof w Chełmnie nad Nerem. Punktem kulminacyjnym obchodów będzie odsłonięcie pomnika, złożenie wieńców i wiązanek kwiatów przez przybyłe delegacje i przypomnienie grozy tamtych dni z nadzieją, że już nigdy więcej się nie powtórzy.


DNI PAMIĘCI O POMORDOWANYCH ROMACH I SINTI
W CZASIE II WOJNY ŚWIATOWEJ (1939-1945)
POZNAŃ 2-6 SIERPNIA 2016 r.


W przededniu uroczystości, tj. 2 sierpnia 2016 r. w Chełmnie nad Nerem jej uczestnicy spotkają się w Poznaniu. Po obchodach w Chełmnie nad Nerem uczestnicy powrócą do Poznania, aby w dniach 4-6 sierpnia 2016 r. wziąć udział w międzypokoleniowym spotkaniu edukacyjno-integracyjnym Romów.

W czasie jego trwania będzie można wysłuchać wykładów oraz wziąć udział w warsztatach  artystycznych. Zostaną one poświęcone historii Romów, uwzględniając zagładę Romów i Sinti w czasie II wojny światowej, kulturę, tradycję, tożsamość Romów. Podczas spotkań  uczestnicy pogłębią swoją wiedzę na temat tożsamości romskiej, tolerancji, wielokulturowego społeczeństwa oraz zwalczania rasizmu, dyskryminacji, mowy nienawiści i ksenofobii.

Celem obchodów i międzypokoleniowego spotkania jest zapoznanie się i uświadomienie sobie przez jego uczestników, skali tragicznych losów narodu romskiego podczas II wojny światowej; przekazywanie historii o masowej zagładzie Romów i Sinti wszystkim uczestnikom obchodów.

Jednym z miejsc zagłady Romów i Sinti podczas II wojny światowej jest były niemiecki, nazistowski Obóz Zagłady Kulmhof w Chełmnie nad Nerem. Organizacja obchodów w tym miejscu ma przypominać jak wiele było miejsc kaźni założonych przez nazistów na okupowanych ziemiach polskich w czasie II wojny światowej (1939-1945).

Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa w tych ważnych wydarzeniach, jakie odbędą się już niebawem.

Związek Romów Polskich z siedzibą w Szczecinku


Projekt realizowany dzięki dotacji Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji
oraz Fundacji im. Róży Luksemburg


      

Wysłany przez admin_zrp dnia 26-02-2016 o godz. 12:29:22 (598 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

 AMBIWALENCJA wokół Dekady Integracji Romów 2005-2015

News
„Dekada uczyniła więcej niż jakikolwiek inny proces międzyrządowy, aby upewnić się, że romskie społeczeństwo obywatelskie ma miejsce przy stole. Ale musi pojawić się znacznie więcej zaangażowania Romów we wszystkich etapach integracji: od polityki i rozwoju programu do jego realizacji. Niestety, Romowie są nadal żałośnie słabo reprezentowani w organizacjach międzynarodowych, rządach krajowych oraz na szczeblu lokalnym. To musi się zmienić, aby motto [przyp. „nic o Romach bez Romów”] mogło mieć realne znaczenie."
(George Soros) (1)


DEKADA – KTO, CO, GDZIE, KIEDY, JAK?

Dekada Integracji Romów 2005-2015 była bezprecedensowym zaangażowaniem politycznym zainicjowanym przez Bank Światowy i Fundację Społeczeństwa Otwartego (Open Society Foundations - OSF), rozpoczętym w 2005 roku w stolicy Bułgarii – Sofii. Do tejże inicjatywy zachęcono inne państwa europejskie i obrano cel: eliminacja dyskryminacji Romów i koniec niedopuszczalnych przepaści między Romami a resztą społeczeństwa. Dekada Integracji Romów i porozumienie Unii Europejskiej na rzecz Integracji Romów (UE Framework) to niezaprzeczalnie dwa z najważniejszych międzynarodowych przedsięwzięć politycznych na rzecz Romów w ciągu ostatnich 10 lat. Dekada została oficjalnie zamknięta podczas oficjalnego spotkania w Sarajewie w dniu 11 września 2015 r.

Wśród 12 krajów biorących udział w Dekadzie znalazły się Albania, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Węgry, Macedonia, Czarnogóra, Rumunia, Serbia, Słowacja i Hiszpania, natomiast Słowenia, Stany Zjednoczone, Norwegia i Mołdawia posiadały status obserwatora. Dekada opierała swoje działania na ustanowionych uprzednio Warunkach i Zakresie Uprawnień. Do głównych punktów implementacji programu Dekady należały: krajowe plany działania, koordynacja zasad podjętych działań, wymiana doświadczeń, aktualizacja i demonstracja postępu, partycypacja Romów i aktywacja ich działań, udzielanie informacji i wsparcia eksperckiego. Szerzej ujmując, zamiarem inicjatorów Dekady nie było utworzenie kolejnej nowej instytucji lub funduszu. Uczestniczące w programie kraje musiały realokować przydzielone środki tak, aby móc osiągnąć wyniki i dostosować swoje plany do międzynarodowych organów wspomagających. Przy procesie powstawania Dekady stworzono również fundusz powierniczy (DTF) zarządzany przez Bank Światowy. DTF został sfinansowany z kolekt wpłacanych przez wszystkie kraje partycypujące w programie, jak również z funduszy zainteresowanych międzynarodowych organizacji partnerskich. Podczas spotkania Międzynarodowego Komitetu Sterującego (ISC), który odbył się w listopadzie 2005 w Bukareszcie, ustalono, że każdy z krajów Dekady wspomoże całą akcję wpłacając wstępną kwotę w wysokości 20.000 Euro do Funduszu Powierniczego. Fundacja Społeczeństwa Otwartego również przesłała zadeklarowaną kwotę. Wszystkie wspomniane sumy były tylko zaczątkiem całego funduszu. Z roku na rok Dekadę obdarowywano milionami euro, które miały przynieść ulgę i polepszenie bytu wielu Romom.

Pomysłodawcy inicjatywy utworzyli program Dekady, który w głównej mierze wskazuje priorytetowe obszary wymagające interwencji, i są to: edukacja, zatrudnienie, zdrowie i mieszkalnictwo oraz uwzględnia inne podstawowe kwestie, takie jak: ubóstwo, dyskryminacja i równość płci. Dekada to międzynarodowa inicjatywa, która powinna była połączyć rządy, organizacje międzyrządowe i pozarządowe, a także romskie społeczeństwa obywatelskie.

USTALENIA I WNIOSKI Z ZEBRANYCH DANYCH W SKRÓCIE

Dostępne informacje zaczerpnięte z Roma Inclusion Index (raport podsumowujący Dekadę) sugerują, że edukacja to dla Dekady obszar priorytetowy, i w nim właśnie poczyniono największe postępy w poprawie sytuacji Romów w stosunku zarówno do sytuacji z początków Dekady oraz w porównaniu do sytuacji nie-Romów. Wiele z osiągnięć w edukacji włączającej przypisać można pracy Romskiemu Funduszowi Edukacyjnemu (Roma Education Fund - REF), który powstał podczas inauguracji Dekady w 2005. Przez dziesięć lat, REF zapewnił wsparcie tysiącom romskich dzieci i młodych ludzi w procesie edukacji od przedszkola do studiów podyplomowych. Jak zauważa Bernard Rorke: REF wykazał, że desegregacja w szkolnictwie jest możliwa i osiągalna przez wszystkich; że merytoryczny udział Romów ma kluczowe znaczenie dla osiągnięcia sukcesu; i że skuteczna współpraca na tym polu zapewnia ten rodzaj zmian, który może zmienić życie dziesiątek tysięcy romskich dzieci. (2) Ocena innych obszarów priorytetowych pod względem osiągnięć w ramach Dekady jest utrudniona ze względu na mniej dostępne dane, ale wydaje się, że osiągnięcia w dziedzinie zdrowia nie były większe niż te z zakresu zatrudnienia lub mieszkalnictwa; pomimo powolnego startu w projektowaniu i wdrażaniu polityk zdrowotnych skierowanych do Romów, istnieją dowody sugerujące zarówno stopniowe przyspieszenie, jak i nierówny postęp. Estymacja wskaźników zatrudnienia i mieszkalnictwa wciąż zostaje otwarta z powodu niekompletnych danych. (3)

Niemniej jednak, wyniki zebrane z drugiej połowy wdrażania programu zdają się potwierdzać obserwacje wykonane wokół punktu środkowego Dekady, zgodnie z którymi „brak spójnej polityki w zakresie mieszkalnictwa i zatrudnienia wpływał negatywnie na efektywność programów w dziedzinie edukacji i zdrowia.” (4)

Obecnie uznaje się, że zagadnienia przekrojowe zostały zaniedbane podczas trwania całego projektu Dekady. Obrazując przykładem, państwa europejskie poświęciły sporo uwagi kwestiom dyskryminacji. Z drugiej zaś strony skromne zaliczki, zadeklarowane w pierwszej połowie Dekady przez kraje uczestniczące w projekcie, zostały wycofane w drugiej połowie programu, gdyż stosunki między Romami a nie-Romami uległy pogorszeniu. Idąc nieco dalej, brak zainteresowania kwestiami związanymi z nurtem gender odnotowano w obu połowach trwania Dekady. Wreszcie, ograniczenie poziomu ubóstwa w głównej mierze pozostawiono bez odzewu i interwencji, nie tylko przez politykę rządów krajów uczestniczących Dekadzie, ale także przez organy zewnętrznego szacowania. I mimo, że Dekada ustanowiła śmiały program na rzecz integracji Romów, kładąc nacisk na konieczność określenia jasnych celów w ramach przeznaczonych środków, ustalonych terminów i śledzenia postępów posługując się regularnymi i skutecznymi mechanizmami nadzoru, wzywając tym samym Romów do zorganizowanej aktywności społecznej, to ogólny wniosek pochodzący z raportu za okres pierwszej połowy wskazuje, że nie osiągnęła ona poziomu, który zagwarantowałby sukces całemu przedsięwzięciu. (Pomimo pewnego progresu w poszczególnych dziedzinach.) (5)

RÓŻNORODNOŚĆ REFLEKSJI I WNIOSKÓW

Dekada Integracji Romów została zakończona. Jednak w opinii niektórych specjalistów, rządy krajów w niej uczestniczących zdecydowanie nie wypełniły wszystkich złożonych uprzednio obietnic. Pomimo to, Roma Inclusion Index wskazuje pewien postęp w dziedzinie edukacji, począwszy od kończenia szkoły podstawowej, oraz dostępu do ubezpieczenia zdrowotnego. Ogólne podsumowanie jednak akcentuje, iż codzienne życie Romów zdaje się być trudniejsze niż u innych grup etnicznych w Europie. Uśrednione dane zebrane w krajach Dekady pokazują, że tylko jeden na dziesięciu Romów kończy szkołę średnią, prawie połowa członków romskich społeczności pozostaje bezrobotna, a więcej niż jeden na trzech Romów wciąż żyje w skrajnym ubóstwie, co oznacza, że jest pozbawiony możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb (żywność, woda pitna, urządzenia sanitarne, opieka zdrowotna i dach nad głową).

Zeljko Jovanovic zauważa kilka zmian w procesie przeprowadzania programu: przy rozpoczęciu Dekady, dysponowano mniejszą ilością pieniędzy, a „bardziej wolą polityczną”. Dziś jednak znajduje się więcej pieniędzy, ale za to „mniej politycznego zapału”. Wśród niektórych czynników wspomagających takowy rozwój sytuacji upatruje on, paradoksalnie, przystąpienie krajów Europy Wschodniej do Unii Europejskiej. Dziesięć lat temu, Czechy, Słowacja, Węgry, Bułgaria, Rumunia spostrzegały Dekadę, jako okazję do wykazania spełnienia kryteriów akcesyjnych UE w sprawach dotyczących praw człowieka i mniejszości narodowych i etnicznych. Dlatego też, zaraz po przyznaniu im członkostwa do UE, Dekada szybko straciła na znaczeniu. (6)

Kolejny negatywny wpływ, wskazany przez Jovanovica, miał kryzys finansowy, który przyniósł ze sobą „złość i niepokój gospodarczy”. Na tym tle, społeczności romskie w ujętych programem krajach, otrzymały miliony euro, jako pomoc finansową. Ale to nie pomogło. Zjawisko to wzmogło powstanie opozycji np. w stosunku do dzieci romskich w szkołach i rodzin romskich mieszkających w dzielnicach etnicznych – tzw. większościowych. Kryzys gospodarczy stał się niejako katalizatorem niechęci wobec Romów i skuteczną bronią w polityce wewnętrznej krajów członkowskich Dekady. Według wielu opinii, w tym także Jovanovica, miało to dość negatywny wpływ na sytuację Romów we wschodnich krajach UE, takich jak na przykład Bułgaria. Pomimo tego, że UE dostarczała ogromnych funduszy jako pomoc, Bułgaria nie użyła ich, ani żeby zapobiec eksmisji Romów, ani nie zaoferowała alternatywnej formy osiedlania. Odebrane to zostało jako (tylko) formalne podpisanie stosownych zobowiązań, by stworzyć wrażenie wprowadzania zmian, podczas gdy realnie podjęto jedynie kilka inicjatyw.

Jak spostrzega Jovanovic, pojawienie się w środowisku międzynarodowym „wrażenia postępu” de facto ukryło druzgocącą regresję na szczeblu działań oddolnych - taki stan rzeczy działa dobrze dla wąskiej elity. Zbyt wielu polityków, urzędników, ekspertów, pracowników organizacji międzynarodowych, darczyńców oraz lokalnych organizacji pozarządowych wygodnie zagwarantowało sobie pozycję „w branży” dzięki sporządzaniu raportów, konferencjom i projektom finansowanym zazwyczaj ze środków UE. Takowe zabiegi mogą dać miejsce tylko ograniczonemu postępowi, który na poziomie krajowym i tak okazał się nieskuteczny w stworzeniu równego dostępu do usług publicznych dla Romów. Jovanovic nieugięcie stwierdza, że ci wszyscy, którzy utrzymują, że są najbardziej zaniepokojeni i zaangażowani w proces integracji Romów, muszą koniecznie zmienić swój sposób pracy. Zaczyna się to od realnego rozpoznania niektórych „twardych prawd” o rzeczywistych przeszkodach w integracji.

Z drugiej zaś strony Bernard Rorke jest zdania, że „jeśli Dekada ma być oceniana przez pryzmat jej własnych warunków, czyli jak zostało obiecane: ‘aby zamknąć lukę’ pomiędzy Romami a nie-Romami w dziedzinie zdrowia, mieszkalnictwa, edukacji i zatrudnienia w ciągu dziesięciu lat, to wyraźnie nie zakończyło się to sukcesem. Tylko najbardziej naiwni mogli się spodziewać, że taka transformacja społeczna zostanie rozpoczęta, przeprowadzona i zakończona w ciągu dekady. To było zupełnie jasne od samego początku - mając na uwadze kilkuwiekowe wykluczenie [Romów, przyp.] – że cały proces zajmie znacznie więcej niż dziesięć lat. Nie było żadnych złudzeń co do trudności podtrzymania woli politycznej do realizacji merytorycznych zagadnień polityki integracji społecznej w całej pstrokaciźnie krajów z ledwie ugruntowaną demokracją." (7)

W dalszych wnioskach Rorke stwierdza, że Dekada nie przeprowadziła (i rzeczywiście nie mogła przeprowadzić) tego rodzaju przemian społecznych, które były niezbędne do eliminacji ubóstwa wśród milionów Romów, zmniejszenia skutków wykluczenia społecznego, przeciwdziałaniu uprzedzeniom i dyskryminacji strukturalnej. Jednakże ta rzeczywiście istniejąca i niedoskonała Dekada wskazała i dostarczyła szablon działań potrzebnych do integracji społecznej i zapaliła jasne światło tam, gdzie dotąd panowała ciemność.

Aby zrealizować założenia zawarte w samej idei Dekady, oczekiwano, że działacze romskiego społeczeństwa obywatelskiego zainicjują dialog pomiędzy lokalnymi władzami i społecznościami, w których zostaną podjęte dyskusje nad wprowadzeniem postanowień Dekady w życie oraz niezbędne działania ku poprawie sytuacji ludności romskiej. Oczekiwania dotyczyły również aktywnego ich uczestnictwa w realizacji i monitorowaniu krajowych planów działania i zapewnienia na poziomie krajowym uczestnictwa Romów w życiu społeczno-politycznym „w jak najszerszym zakresie”. Według wszelkich standardów było to trudne zadanie, ale jak Margareta Matache wskazuje w swoim badaniu o faktycznej partycypacji Romów, Dekada spotkała się z szerokim uznaniem i optymizmem wśród wielu Romów, którzy twierdzili później, że w ogromnej ilości przypadków chętnie otwierano dla nich drzwi do negocjacji. W niektórych krajach zwolennicy integracji Romów i oni sami zaczęli spotykać się z przedstawicielami urzędów państwowych oraz ministerstw, budując także dialog z lokalnymi władzami. Matache stwierdza również, że w wyniku celowej taktyki założycieli Dekady, wybrano grupy młodych, „świeżych” i dobrze wykształconych Romów po to, aby wprowadzić pewien dystans pomiędzy Dekadą, a bardziej uznanymi liderami romskimi. Okazało się to ogromnym niepowodzeniem. Oczywistym jest dla Matache fakt, że więcej starszych i bardziej doświadczonych działaczy romskich wprowadziłoby większą równowagę i osiągnęłoby lepsze wyniki w całym procesie integracji.

„A zatem była to stracona Dekada? Dziesięć lat później, publikacja ta (8) ma na celu podsumowanie i refleksję nad zmiennością procesu integracji Romów od roku 2005. Posiada ona trzy rozdziały, trzech różnych autorów w połączeniu z kilkudziesięcioma wywiadami z działaczami, urzędnikami i wszystkimi przedstawicielami związanymi z Dekadą, które dostarczyły szerokie i zróżnicowane spectrum wyników i perspektyw. Pewne wspólne zagadnienia wskazują, iż mimo braku postępów na szczeblu podstawowym, na pewno nie wszystko było stracone podczas Dekady.” (9)

Zdaniem niektórych ekspertów, przy pierwszej ocenie wszystko może sugerować, że w zakresie integracji Romów było to stracone dziesięciolecie. Dlatego też, aby wydać miarodajną ocenę osiągnięć Dekady, koniecznym jest spojrzeć szerzej, głębiej i przeanalizować szereg publikacji, w tym sprawozdań z monitorowania społeczeństwa obywatelskiego, raporty, sondaże i badania Banku Światowego, UNDP i FRA. Obserwatorzy jednak doszli do wniosku, że nie wszystko było stracone i że rzeczywiście zostały osiągnięte pewne korzyści w integracji Romów w ciągu tej dekady. Ale teraz jest po prostu „zbyt wcześnie, żeby to stwierdzić." (10)

Joseph P. Jones, przewodniczący Gipsy Council wskazuje odpowiednie remedium na taki stan rzeczy. Stwierdził, że społeczności romskie muszą szukać rozwiązań, aby polepszyć poziom edukacji, szkoleń, zatrudnienia i mieszkalnictwa wśród nich samych, w sposób dzięki któremu „wszyscy mogą być zwycięzcami”, także poprzez bardziej pozytywne myślenie i pracę. Jak pisał: „To nie o to chodzi, co oni mogą zrobić dla nas, ale o to, co my [Romowie, przyp.] możemy zrobić dla nich. Musimy stawiać wyzwania tym, którzy są u władzy, którzy patrzą od początku w negatywnym tonie na wszystko to, z czym muszą się zetknąć w relacjach z Romami. Musimy to zrobić zdobywając zaufanie dla własnej [romskiej, przyp.] społeczności." Sapienti sat.



(1) „George Soros looks back on the decade” by Margareta Matache, s.14; [w:] „A lost decade? Reflections on Roma inclusion 2005-2015”, written by Bernard Rorke, Margareta Matache and Eben Friedman. Edited by Bernard Rorke and Orhan Usein.
(2) „The end of a decade: what happened to Roma inclusion?”, Bernard Rorke, 29 września 2015.
(3) „A lost decade? Reflections on Roma inclusion 2005-2015”, Bernard Rorke, Margareta Matache and Eben Friedman. Edited by Bernard Rorke and Orhan Usein, s. 7.
(4) „Decade Watch Romania Report: Mid-Term Evaluation of the Decade of Roma Inclusion”, Iulian Stoian, David Mark, and Marius Wamsiedel, Roma Civic Alliance of Romania, Bucharest, 2010, p. 53.
(5) Ibidem, s.9.
(6) „Why Europe’s “Roma Decade” Didn’t Lead to Inclusion”, September 21, 2015, by Zeljko Jovanovic.
(7) „The end of a decade: what happened to Roma inclusion?”, 29 September 2015, Bernard Rorke.
(8) Oficjalne dokumenty raportowe Dekady: „A lost decade? Reflections on Roma inclusion 2005-2015”, written by Bernard Rorke, Margareta Matache and Eben Friedman. Edited by Bernard Rorke and Orhan Usein; „Roma Inclusion Index” by Decade of Roma Inclusion Secretariat Foundation, September 2015 [przyp.]
(9) „A lost decade? Reflections on Roma inclusion 2005-2015”, written by Bernard Rorke, Margareta Matache and Eben Friedman. Edited by Bernard Rorke and Orhan Usein, s. 6.
(10) Ibidem, s.59.


Wysłany przez admin_zrp dnia 19-02-2016 o godz. 11:10:29 (279 odsłon)
(Czytaj więcej... | Wynik: 0)

1053 newsów (106 stron, 10 na stronie)
[ 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 ]

     Stypendia

     Wsparcie

     Ogłoszenie IPN

     Monitoring

     Raport




W latach 2007-2013 strona ZRP 
była realizowana dzięki dotacji przyznanej przez Ministra Administracji i Cyfryzacji
w ramach realizacji Programu na rzecz społeczności romskiej w Polsce






Związek Romów Polskich
       www.romowie.com

Pierwszy romski portal w Polsce oparty o PHPNuke.
All logos and trademarks in this site are property of their respective owner. The comments are property of their posters, all the rest © 2006 by: Webmaster and Admin_ZRP.

PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.15 sekund